Lost s.7 odc.3

Twórczość użytkowników związana z "Lost": opowiadania, wiersze itd.
Husarz97
Forrest Gump
Posty: 4
Rejestracja: 2010-07-30, 23:24

Lost s.7 odc.3

Post autor: Husarz97 » 2010-07-31, 23:58

L O S T

-A więc to tak.Ben przeniósł wyspe w czasie.-powiedział Jack do Hurleya.
-Znaczy się chyba bo bunkru nie ma a wy jesteście.-powiedział Hurley.
-Czyli teraz mamy przyprowadzić Sayida,Sawyera,Kate i Locka?-spytał sie Jack.
-Tak musimy isc na plaze i ich przyprowadzić-odpowiedział Hurley.
-Jedną osobe macie juz z głowy-powiedział Sawyer wychodząc za drzewa.
-Sawyer wiem że możesz tego nie pamiętac ale ja jestme Hugo Reyes twój przyjaciel mozesz do mnie mówić Hurley.
-O to miło niedźwiedziu.A ten drugi to kto ?-spytał sie Sawyer
-Jestem Jack Sheepard,lekarz nie raz sie kłóciliśmy- powiedział Jack.
-Czyli poprostu doktorek.To co idziemy po te osoby?-spytał sie Sawyer z usmiechem na twarzy.
-Idziemy-odpowiedział Hurley.
Zaczeli isc przez dzungle.
Idąc przez dzungle Sawyer spytał sie Hurleya
-A ten caly Sayid,Lock i ta cała Kate to kto wyjasnisz mi?-
-Sayid był jakby ci to powiedzieć ..-zaczął Jack
-Sayid jest Irakijczykiem i był w armi zabijał ludzi ale jest dobrym czlowiekiem,Locke jest troche swirniety,a Kate to osoba ktora uciekła policjantowi.
-Fajnie wiedziec-powiedział Sawyer z usmiechem na twarzy.

Hurley,Jack i Sawyer doszli to plazy jednak ukryli sie w dzungli przy plazy.
-Trzeba jakos ich stamtąd zabrac ale dyskretnie zeby nikt nie zauważył ze oni idą z nami mogą nas sledzić-powiedział Jack
-Zostaw to mi doktorku-powiedział Sawyer.
Sawyer wszedl na plaze i podszedł do Sayida
-Ty jestes Irakijczykiem ktory mordowal i torturowal ludzi ?-spytał sie Sawyer z szyderczym usmiechem
-Wole jak mnie nazywają Sayid-odpowiedział Sayid groźnie
-Dobra niech ci będzie chodz ze mną-powiedział Sawyer.
-A ty jak sie nazywasz-spytał sie Sayid?
-Saddam jestem jeszcze jakies pytanie?-odpowiedzial mu Sawyer.
Sawyer zaprowadził Sayida do Jacka i Hurleya i oni zaczeli mu tlumaczyc co sie stało.
Sawyer podszedł do Locka.
-Witam-przywitał sie Lock.
-Ta witam chodz ze mną-powiedział Sawyer.
-Oj James gdzie ty chcesz mnie zaprowadzic?-spytał sie Locke.
-O pamiętasz mnie John to miłe-odpowiedział mu z usmiechem Sawyer i kontynuował
-Widzisz.Tam jest Jack z Hugo idz do nich mają sprawe ja jeszcze musze pójść po Kate.
Sawyer poszedł do Kate.
-A gdzie kajdanki zajączku.-zagadał Sawyer.
-Sawyer ! -Krzykneła Kate -ty żyjesz-
-O kolejna osoba ktora nie stracila pamieci to mile chodz ze mną.-powiedział.
Locke,Hurley,Kate,Sawyer,Sayid,Jack poszli w głąb dzungli żeby porozmawiac.
-Hugo a gdzie Ben i Juliet ?-spytał sie Saywer.
-Skąd ich znasz?-spytał sie zaskoczony Hurley.
-Oj mało rozmumny jestes mój duzy przyjacielu.-powiedział Sawyer i zaczął sie smiac.
-Bawił sie naszym kosztem-powiedzial Jack do Hurleya.
-Fajnie tłumaczyliscie kim są-powiedział Sawyer.
-Mniejsza z tym,musimy cos zrobic.-powiedział Jack.
-Masz racje Jack-powiedział Ben ktory teraz doszedł.
-Mamy nie wiele czasu.Jeżeli nie zdążymy zginiemy-powiedział Ben



L O S T


Prosze o komentarze
ODPOWIEDZ