Postacie tragiczne

John Locke, Jack Shephard, James "Sawyer" Ford, Hugo "Hurley" Reyes, Kate Austin, Sayid Jarrah, Charlie Pace i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Postacie tragiczne

Post autor: Beezqp » 2009-09-03, 21:22

Popatrzyłem na postacie z serialu pod trochę innym kątem. Zobaczcie, ile wśród nich jest osób, które większą część życia miały beznadziejną i gdy w końcu miało się to zmienić [za sprawą Wyspy po części] - okazywało się inaczej.

Przoduje w tym moim zdaniem Locke, może temu że to jeden z moich ulubionych bohaterów. Całe życie odrzucany, opuszczany i zdradzany. Przez matkę po urodzinach, potem przez biologicznego ojca, przez miłość do którego stracił wszystko... w międzyczasie Helen, Eddie, a kończąc aż na gostku, który nie wpuścił go do autobusu na "walkabout". Całe jego życie to pasmo rozczarowań, zawiedzionego zaufania, poniżania mimo iż cały czas miał dobre intencje, był inteligentny, oczytany, zdolny. Gdy w końcu na Wyspie miało się to zmienić - trafił w cień Jacka, a jego wiara i dobre intencje znowu miały tragiczne konsekwencje [śmierć Boone'a, wysadzenie łodzi podwodnej, śmierć Naomi]. W końcu - gdy uwolnił się od tego wszystkiego, został przywódcą Innych, zawierzył Wyspie i postanowił zostać jej obrońcą - zginął, zamordowany przez swojego największego rywala, krótko po tym jak go pokonał.

Inny przykład - Michael. Gość, który stracił swojego syna, mimo ogromnej determinacji i poświęceń [wypadek samochodowy, przez który miał problemy z pracą]. Gdy po latach pogodził się z tym - został zmuszony znowu temu stawić czoło, nauczyć się z dnia na dzień być ojcem, w czym niechęć Walta nie pomagała. Gdy tylko zaczęło się w miarę układać między nimi - Walt został porwany, a Michael popadł w szaleństwo, stał się zdolny do wszystkiego by odzyskać syna. Ostatecznie zbrodnie, których się dopuścił pozwoliły im obu na wydostanie się z Wyspy... ale Walt go znienawidził. W końcu Michael zdecydował się zginąć by odkupić swoje winy wobec rozbitków. Znienawidzony i odrzucony przez wszystkich, których kochał oraz przez dawnych przyjaciół, których zdradził.

I ostatni z mojej strony - Charlie. Z jednej strony utalentowany muzyk, który wbrew rodzinie wybił się i odniósł sukces - z drugiej ciągle pozostający w cieniu brata, uzależniony od niego, które to uzależnienie posunęło go w inny nałóg - narkotyki. Gdy Liam przez heroinę doprowadził zespół do upadku - Charlie ponosił za to całą odpowiedzialność. Gdy jednak Charlie zaczął mieć problem z narkotykami - Liam opuścił go, rujnując jego marzenia i skazując na życie w samotności. Na Wyspie Charliemu udaje się zwalczyć nawyk i wreszcie poznać kobietę, którą mógłby się zaopiekować. Niestety, cień narkotykowej przeszłości utrudnia mu relacje zarówno z nią jak i z resztą rozbitków. Niedoceniany, nie traktowany poważnie nigdy nie ma szans na pokazanie swojej wartości i siły swojego charakteru. W końcu musi stawić czoła licznym próbom - porwanie Claire, zabójstwo Ethana, heroina przemytników, wizje Desmonda... Gdy związek z Claire wydaje się wreszcie nabierać poważnych kształtów a Charlie udowadnia wszystkim swój heroizm - jest zmuszony oddać życie, by uratować przyjaciół i ukochaną. Co warto zaznaczyć przy tym - jego śmierć, która spowodowała ucieczkę z Wyspy, nie tylko nie pomogła Claire ale i dla reszty rozbitków nie była do końca pomyślna [wszyscy znamy losy Oceanic Six, która w końcu i tak musiała na Wyspę wrócić; zresztą, gdyby Zwierciadło nie zostało wyłączone - Keamy nie znalazłby Wyspy i niepotrzebne byłoby jej przesuwanie].


Takich postaci jest oczywiście więcej... Ale to może niech ktoś inny przytoczy jakiś przykład. ;)
ODPOWIEDZ