John Locke (Terry O'Quinn)

John Locke, Jack Shephard, James "Sawyer" Ford, Hugo "Hurley" Reyes, Kate Austin, Sayid Jarrah, Charlie Pace i inni, czyli dyskusje o bohaterach serialu.
niunia
Indiana Jones
Posty: 208
Rejestracja: 2007-12-26, 00:53
Lokalizacja: z Krainy marzeń..

John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: niunia » 2007-12-26, 02:20

John Locke urodził się 30 maja 1956 roku. Jego biologiczni rodzice to Emily Annabeth Locke i Anthony Cooper. Jednakże John dorastał w kilku zastępczych rodzinach. Miał przynajmniej dwójkę przyrodniego rodzeństwa, siostrę (która umarła w młodym wieku) oraz brata.

John nie miał wesołego dzieciństwa. Jako że biologiczni rodzice opuścili go zaraz po porodzie, swe młodzieńcze lata spędził głównie w domach dziecka. Przez pewien czas mieszkał nawet u rodziny zastępczej. Podczas swojego dorosłego życia pracował jako doradca w Centrum Handlowym. Wtedy to właśnie odnalazła go matka- Emily Annabeth Locke. Podczas krótkiego spotkania kobieta wyjawiła synowi, iż jest bardzo wyjątkowy i był częścią „projektu”. Twierdziła także, że ich wspólne spotykanie jest znakiem zapowiadającym nadejście jakiegoś wspaniałego wydarzenia. W odpowiedzi na pytanie dotyczące obecnego miejsca pobytu ojca, John usłyszał, iż został niepokalanie poczęty. Jako że Locke nie był aż tak naiwny żeby uwierzyć w te wszystkie brednie, postanowił niezwłocznie wyjaśnić całą sprawę. W tym właśnie celu wynajął prywatnego detektywa. Dochodzenie wykazało, iż Emily rzeczywiście jest biologiczną matką Johna. Locke dowiedział się także o pobycie kobiety w szpitalu psychiatrycznym (z powodu schizofrenii). Najbardziej wartościową wiadomością była jednakże ta, iż ojciec Locke’a żyje i ma się całkiem nieźle. Podobno rodzic nigdy nie dowiedział się o tym, że ma syna i dlatego też spotkanie z nim nie jest im pisane. John nie ustąpił – chciał wiedzieć wszystko. Okazało się, że tak bardzo poszukiwana przez niego osoba jest miliarderem. Nasz bohater czym prędzej pośpieszył więc odwiedzić Anthony’ego Coopera- bo tak się w rzeczy samej jego ojciec nazywał- w jego prywatnej posiadłości. Pan Cooper przywitał go dosyć serdecznie i po krótkiej rozmowie zaprosił na niedzielne polowanie. Locke z chęcią przystał na propozycję. Od tamtego czasu mężczyźni mocno się ze sobą zżyli. Pewnego dnia- gdy John przyjechał odwiedzić ojca, zastał go podłączonego do maszyny do dializy. Anthony wyjaśnił synowi, iż od pewnego czasu ma chorą nerkę. Jedynym gwarantem dożycia do spokojnej starości był szybki przeszczep. Dlatego też nasz początkujący myśliwy, zdecydował się pomóc staruszkowi. Kilka godzin po operacji dowiedział się jednak (od matki), że cała ta sytuacja została ukartowana. Emily potrzebowała pieniędzy, Cooper natomiast nerki. Obydwoje więc nawzajem sobie pomogli. Po tym spotkaniu John bezzwłocznie wypisał się ze szpitala i natychmiast pojechał do posiadłości ojca. Ten jednakże ani myślał go przyjąć…
Jakiś czas później, na jednym ze spotkań terapeutycznych, mężczyzna poznał swą przyszłą narzeczoną- Helen. Kobieta zaufała Johnowi. Obydwoje bardzo szybko przypadli sobie do gustu. Helen pomogła Locke’owi uporać się z ciągle powracającymi- i notabene niezwykle bolesnymi- wspomnieniami z przeszłości. Zakochany po uszy John zamierzał poprosić wybrankę swego serca o rękę. Te ambitne plany pokrzyżowała mu wiadomość o śmierci Coopera. Podczas uroczystości pogrzebowej Locke wybaczył ojcu.
Później, podczas rutynowej kontroli budynku wystawionego na sprzedaż, John ujrzał stojące po przeciwnej stronie ulicy srebrne auto. Od kilkunastu dni samochód ten jakimś dziwnym trafem pojawiał się zawsze tam, gdzie przebywał przyszły rozbitek. Kiedy John podszedł do pojazdu, otworzyło się jedno z przednim okien. Ku swemu ogromnemu zaskoczeniu, mężczyzna ujrzał w nim … twarz swego zmarłego ojca. Anthony wyjaśnił synowi, iż musiał sfingować swą śmierć ze względu na ścigających go bandytów. Cooper obrobił bowiem mafijnego bossa. I to na całkiem okrągła sumkę. Ukradzione 700 tys. $ leżało sobie teraz w jednej ze skrytek, w okolicznym banku. Jak nietrudno się domyślić, staruszek potrzebował „jelenia”, który wyciągnął by kasę, jednocześnie nie dając się złapać wysłanym przez mafiosa bandytom. Locke zgodził się n propozycję ojca, choć zrobił to głównie ze względu na obiecane mu 200 tys. $. Aby skutecznie pomóc swemu rodzicielowi, musiał kilkukrotnie okłamać swą ukochaną. Na szczęście, udało mu się „zrobić w balona” mafijnych wysłanników i bezpiecznie dowieść zdeponowane pieniądze w wyznaczone wcześniej przez Coopera miejsce. I wszytko byłoby piękne i różowe, gdyby nie dociekliwa Helen. Kobieta podsłuchała rozmowę mężczyzn i- pomimo rozpaczliwych próśb Locke’a (John poprosił Helen o rękę, lecz ta odmówiła)- opuściła mężczyznę.
Po rozstaniu z Helen John zaczął pracować w przedsiębiorstwie zajmującym się produkcją kartonowych pudełek (cała firma była własnością nie kogo innego, jak niebotycznie już wtedy bogatego Hurleya). Z tego okresu życia Johna wiemy właściwie tylko tyle, iż poruszał się na wózku inwalidzkim. Jak na razie nie znamy przyczyn kalectwa mężczyzny. Wiemy natomiast, że jego wielkim marzeniem było piesze Tournee po bezdrożach Australii. Na kilka minut przed odjazdem autobusu wycieczkowego, organizator wyprawy zabronił Johnowi uczestnictwa w „imprezie”. Powodem takiej decyzji była jego niesprawność. Załamany samymi niepowodzeniami Locke był zmuszony wrócić z powrotem do domu. Dlatego też właśnie wykupił bilet na najbliższy lot z Sydney do Los Angeles.

Po katastrofie :

Po katastrofie John odzyskał władzę w nogach. Kiedy tylko zorientował się, że na powrót potrafi poruszać nogami, niezwłocznie zaczął pomagać Jackowi przy ratowaniu pozostałych przy życiu pasażerów Lotu 815. Kilka pierwszych dni na wyspie spędził, siedząc na plaży i wpatrując się w głębiny oceanu. Ze względu na umiejętność radzenia sobie w surowych warunkach i dużą widzę ogólną, rozbitkowie bardzo cenili Johna. To właśnie Locke upolował dzika, którego mięso pozwoliło przeżyć ocalałym w początkowych godzinach pobytu na nieznanym im w ogóle terenie. John bardzo szybko przekonywał do siebie kolejnych ludzi. Zaprzyjaźnił się z synem Michaela- Waltem. Wierzył, że chłopiec posiada szczególny dar, który na wyspie powinien się rozwinąć. Innego zdania był ojciec chłopaka, który zabronił synowi zbliżać się do „myśliwego”.
źródło : http://www.lost-zagubieni-lost.yoyo.pl/

Według mnie postać bardzo tajemnicza i intrygująca. Do końca nie wiem czy on te wszystkie rzeczy robił dla dobra wszystkich..
Wydaję mi się że to on najwięcej wie o wyspie. Jest niezależny; dzieki swej mądrości i doswiadczeniom zyciowym potrafi przetrwac w najgorszych warunkach.

Obrazek
Obrazek
Obrazek
patus1905
Indiana Jones
Posty: 154
Rejestracja: 2007-12-26, 10:07

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: patus1905 » 2007-12-26, 10:42

niunia pisze:Z tego okresu życia Johna wiemy właściwie tylko tyle, iż poruszał się na wózku inwalidzkim. Jak na razie nie znamy przyczyn kalectwa mężczyzny


no jak to nie znamy :?: przecież był inwalida bo go ojciec zrzucił chyba z 8 pietra , a Lock przeżył jednakże został spralizowany.

wogóle ubustwiam ta postac , jest chyba "najwazniejszym " człowiekiem na wyspie, w jakiś sposób jej jej czescią :-D
niunia
Indiana Jones
Posty: 208
Rejestracja: 2007-12-26, 00:53
Lokalizacja: z Krainy marzeń..

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: niunia » 2007-12-26, 11:33

patus1905 pisze:przecież był inwalida bo go ojciec zrzucił chyba z 8 pietra , a Lock przeżył jednakże został spralizowany.


tak, faktycznie. Zapomniałam tego uwzględnić, nie brałam pod uwagęjeszcze III sezonu.

A swoją drogą ten jego ojciec to beszczelny cham.
Jak można cośtakiego zrobic swemu synowi..
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: Morgoth » 2007-12-27, 22:20

John Locke jest moją ulubioną postacia w tym serialu, zdecydowanie
... a jego ojciec to jak z telenoweli^^
patus1905
Indiana Jones
Posty: 154
Rejestracja: 2007-12-26, 10:07

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: patus1905 » 2007-12-28, 10:03

niunia pisze:A swoją drogą ten jego ojciec to beszczelny cham.
Jak można cośtakiego zrobic swemu synowi..


no .. pooprostu brak slów..ale na szczeście Sawyer go nalezycie ukarał, no jak się jeszcze potem okazało ze to przez niego zabiła się matka Sawyera
Yashimo
Jack Sparrow
Posty: 46
Rejestracja: 2008-11-07, 20:54

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: Yashimo » 2008-11-08, 17:55

Gdzie Lock nauczył się jak przetrwać w buszu? przecież to nie ojciec go tego nauczył. :573:
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: Morgoth » 2008-11-08, 18:45

Według mnie on nie musiał się tego uczyć, jest "specjalny", niektórzy ludzie, nawet jeżeli pierwszy raz stoją na nartach to i tak są w stanie jeździć po chwili jak mistrzowie, są po prostu tacy ludzie, którzy do niektórych spraw mają talent, a Jonh najwidoczniej ma taki talent o jakim wspomniałeś- do przetrwania
Yashimo
Jack Sparrow
Posty: 46
Rejestracja: 2008-11-07, 20:54

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: Yashimo » 2008-11-08, 22:09

Ciekawa teza, ale ja myślę że tu chodzi o coś innego o coś co będzie jeszcze wyjaśnione :D
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: Morgoth » 2008-11-08, 23:38

także możliwe. Przypomina mi się rozmowa Locke'a z Abbadonem (tym murzynem z Oceanic, przynajmniej tak mówił, ale ja w to nie wierzę :P) Chyba wtedy powiedział on Johnowi żeby wyjechał w podróż do buszu do Australii. On może mieć coś wspólnego z tą sprawą... Ale mogą to jeszcze wyjaśnić w przyszłości... mimo że będziemy oglądać przyszłość xD
Yashimo
Jack Sparrow
Posty: 46
Rejestracja: 2008-11-07, 20:54

Re: John Locke (Terry O'Quinn)

Postautor: Yashimo » 2008-11-09, 09:52

A pamiętam, ten sam murzyn co nawiedzał Hugo w wariatkowie. Mówił że jest czymś więcej niż oddziałowym... hmmm... na wyspie go nie widziałem nie wydaje mi się żeby należał do innych ale w takim razie kim on jest?! mam nadzieje że te wszystkie zagadki będą wyjaśnione w następnych sezonach.

Wróć do „Postacie”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość