Strona 1 z 1

Geneza Potwora

: 2009-05-07, 06:11
autor: Morgoth
Jak według was powstanie nasz kochany potwór? :D

Moim zdaniem to będą ostatnie sekundy tego (piątego) sezonu :D
W wyniku eksplozji bomby wodorowej, do której moim zdaniem dojdzie, głęboko w ziemi, na terenie Łabędzia, gdy potężna siła wybuchu bomby i te drugie potężne źródło energii tkwiące w Łabędziu się połączą... tadam powstanie tak niewyobrażalna siła, która utworzy nasze małe maleństwo - Potwora
Brzmi dość prosto^^ ale niestety właśnie takie rozwiązania lubią nam serwować w najlepszych momentach... mam nadzieję że tego nie zwalą i powstanie to w sposób dziiiwny i piękny jednocześnie :D

Re: Geneza Potwora

: 2009-05-07, 12:48
autor: marcinek6000
też uważam, że jeśli potwór jeszcze nie powstał, to powstanie w wyniku wybuchu bomby, lub w wyniku jej nie wybuchu co jednocześnie oznacza uwolnienie energii, skoro potwór przywołuje wspomnienia, to możliwe, że jego powstanie będzie związane z wybuchem energii zmieniającej czas.
Albo jak Changowi wkońcu odleci ta ręka to przez ten otwór w ręce wyleci cała jego czarna dusza i przyjmie kształt potwora.
Albo poprostu Hugo po zjedzeniu przeterminowanych eksperymentów Dharmy puści bąka i wyleci "potworne" nieszczęście

Re: Geneza Potwora

: 2009-05-07, 15:13
autor: artemis
Jeśli zobacze tak żałosne zakończenie, to ocena serialu, która itak spada z sezonu na sezon wreszcie dobije okrągłego zera.

Morgoth naprawde bez urazy, ale czy dla Ciebie każde niedorzeczne/nielogiczne/bzdurne rozwiązanie będzie satysfakcjonujące? To, że uda im się zaskoczyć Ciebie, nie oznacza wcale, że rozwiazanie wątku jest trafne.

Gdyby sie okazało, że Jack w 1977 odlał się w 'szparke' pomiędzy 'szczeblami', Frozen Donkey Wheel to też byś pisał "O_O ale szoooook! Więc tak powstał incydent, nigdy nie spodziewał bym się tego!". A że Jacka napromieniował jughead to jego mocz był czarny, więc tak naprawde Potwór, był nie czarnym dymem, a parą moczu Jacka!. I Dlatego Christian ożył, potwór wyczuł w nim dziadka, więc go ożywił. I to dlatego John ożył! Poczuł że john ma na sobie buty dziadka! I rozwiązanie zagadki, co Christian robił pod orchideą gdy john przenosił wyspe też by pasowało! Nad kołem był hieroglif oznaczający toi-toi! A czemu nie mógł pomóc wstać johnowi? - nie dlatego że jest duchem! To dlatego że zabrakło papieru......

Moje rozwiązanie i twoje, są praktycznie tak samo nielogiczne i niedorzeczne... od kiedy z bomby i jakiejś tam energi może powstać myśląca istota?!?

Widziałem trailer finałowego odcinka, myśle że ta sciana którą rozwalał Richard, to miejsce w którym zamknięty jest potwór. A może to incydent go uwolnił? Może nawet to Jacob go uwięził, i dlatego teraz John chce go zabić? W sumie to potwór stanął w obronie Johna, więc nawet by to pasowało.

Mam nadzieje, że nie pojawi się żadne psełdo rozwiązanie tajemnic typu: skąd wziął się potwór, skąd wzięła się energia ukryta pod studnią itp.

ps. do okoła chatki Jacoba był jakiś pył, może chroni go przed potworem? ;P

Re: Geneza Potwora

: 2009-05-07, 18:03
autor: fourth
Artemis, a ty uważasz że wszystko w tym serialu jest realistyczne i mogło by się naprawdę wydarzyć? Bo z twojego posta zrozumiałem że nie podobają Ci się wątki fantastyczne w Loscie (mogłem też po prostu źle zrozumieć twojego posta, jeśli tak to wybacz).

Moim zdaniem potwór powstanie podczas Incydentu do którego na pewno dojdzie bo nie uda im się zmienić czasu (przynajmniej w tym sezonie, ale ciekawie by było gdyby szósty sezon kończył się tym jak 815 dolatuje do LA). Być może to właśnie przez bombę dojdzie do Incydentu. Albo gdy Locke zabije Jacoba uwolni się potężna energia która stworzy potwora istniejącego poza czasem.

Re: Geneza Potwora

: 2009-05-07, 18:52
autor: zaryczka
To bedzie to o czym mowił Daniel. (chodzi mi o to co stanie sie gdy nie porozmawia z matką)

Ona go zabiła i za jakiś czas przekonamy sie jaki jest tego skutek..

Wybuch? Brak wybuchu? Cokolwiek sie stanie bedzie nie ciekawie i zapewne pojawi sie wasz "potwór" ;-)

Re: Geneza Potwora

: 2009-05-07, 20:26
autor: artemis
Nie, najlepsze właśnie są wątki fantastyczne. Realizm... gdybym chciał realizmu to przestał bym oglądać po odcinku walkabout. Logika - raczej o to mi chodzi.
Jak narazie wszystko przedstawione było dość logicznie... a jeśli teoria Morgoth okaże się prawdą, to obiecanej logiki już nie będzię.

Re: Geneza Potwora

: 2009-05-24, 21:18
autor: minnethou
ten potwór musiał istnieć wcześniej bo wylatywał ze świątyni tam gdzie raz polazł ben, a ona została zbudowana o wiele wcześniej. Poza tym ta bariera infradźwiękowa wokół dharmaville raczej nie chroniła przed Innymi, bo jak sam (chyba Horace) powiedział, że póki co nawzajem nie atakują się z nimi (jeszcze chyba w 1974 roku). Według mnie ona właśnie była przeciw potworowi.