4x09 The Shape of Things to Come

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków czwartego sezonu.
powerr
Tyler Durden
Posty: 324
Rejestracja: 2007-12-26, 01:50

4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: powerr » 2008-03-07, 15:46

4x09 The Shape of Things to Come

postać flashforwardów: Ben

Premiera: 24 kwietnia 2008r
tomarek
Vincent Vega
Posty: 14
Rejestracja: 2008-02-03, 14:38

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: tomarek » 2008-04-25, 12:08

wyrąbisty odcinek.... ;-) No wiec teraz wszytko wioadomo...(choc oglądałem po ang. to i tak zrozumiałem) Dharme stworzył Ms.Withmore i chce ją teraz odzyskać(wyspe). Jak dobrze pamiętamy na wyspie był bunt i władze przeją Ben... "Czarny dym" był kierowany przez Bena?? Niewydaje mi się, może on jakoś go przywołał czy jakieś voodu zrobił nie mam bladego pojęcia.. Bardzo ciekawy i wciągający odcinek... Ciekawi mnie jak tamci ludzie co zabili córke Bena ( troche mnie zatkało jak ją zabili, na miejscu bena zrobiłbym to samo) dostali się na wyspe.. I zemsta Bena to moze niewypalić ponieważ jak dobrze wiemy że Desmond kocha córke Withmora... :roll:
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-25, 15:48

Jaaaakie to wszystko jest pokręcone!!!!
Panie Doktorku - w końcu ma Pan zonka!!! Hihi zarąbisty wyraz twarzy miał, jak się dowiedział, że nie zabiorą ich z wyspy :mrgreen: Trzeba było iśc z Locke`iem.... :D:D

Nooo dymek się pojawił... zadziwiające zjawisko i wszystko wskazuje na to, że Ben faktycznie jakoś nim kieruje. Jak widac, facet nie blefował i bez skrupułów zastrzelił Alex, co widocznie zaskoczyło Bena :)
Zastanawia mnie bardzo jak to teraz będzie z Pen.... Desmond, jak się dowie, że Ben ją zabił, to już w ogóle szału dostanie i.... kurcze wszyscy się pozabijają na wzajem, innej opcji nie widze :P
Awatar użytkownika
Piotrek1230
Indiana Jones
Posty: 141
Rejestracja: 2007-12-26, 14:30

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Piotrek1230 » 2008-04-25, 16:42

Jak Ben wywoływał ten dym to mozna sie domyślać, że jak wyszedł taki brudny to może ten dym to jest z jakiegoś komina ;p
mikobro
Tyler Durden
Posty: 377
Rejestracja: 2008-02-03, 20:31

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: mikobro » 2008-04-25, 18:16

Po długich próbach włączeniach filmu nareszcie sie udało i musze wam powiedziec ze jestem mile zaskoczny...
Odcinek bardzo mi sie podobał i nie skłamałbym gdybym powiedział ze to najlepszy odcinek tego sezonu...
Zastanawia mnie pare spraw :
co konkretnie zrobił ben w tej swojej kryjówce jak przywołał ten dymek?
jak on sie wydostał z wyspy?
i czemu ci z frachtowca wciąrz okłamują jacka i reszte?

Z tego odcinka nareszcie dowiedzielismy sie dlaczego sayid pracuje dla bena :)
Dowiedzielismy sie dokładnie kto zabił karla, russoe no i w tym odcinku alex....
Nawet szkoda ze umarła... Miałem nadzieje ze jeszcze uda jej sie dotrzec do tej swiątyni..
Jestem naprawde ciekaw co tam jest :)
Z ogromną niecierpliwoscia czekam juz na następny odcinek...
Nareszcie dowiemy sie czegos o jacobie :)
Lady S.
Jack Sparrow
Posty: 49
Rejestracja: 2008-03-08, 11:39
Lokalizacja: Rumia

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Lady S. » 2008-04-25, 19:39

Jak dla mnie odcinek.....Bradzo dobry, wyjaśniło się kilka spraw z setki. Ale był pełen emocji i trzymał w napięciu. Zastanawia mnie w jaki sposób Ben "zaktywował" dymek. No i kiedy ci ludzie dostali sie na wyspe helikopterem( przecież ludzie z plaży by go słuszeli czy coś...) a może i nie. No i ciekawe, co z zołądkiem doktorka :)
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Morgoth » 2008-04-25, 20:06

..................................................................................................................................
..................................................................................................................................
... naprawde... ślina... mi .. cieknie...
... co za ... k**** wywalisty ... odcinek...
wyskoczyli po tej przerwie z atomówką...
Odcinek najlepszy ze wszystkich odcinków LOST, 10x lepszy od najlepszego do tej pory, najlepszy odcinek jaki oglądałem w jakimkolwiek serialu, najlepsze 42 minuty przed odbiornikiem w moim życiu...
Wszystko było: od A do Z
-retro Bena
-Widmore'a sporaśko
-DYYYYYYYYM!!!!!
-Sayid (dlaczego u Bena?)
- nie potrafię tego opisać co się działo... poprostu brak mi słow...
odciinek oceniam na 10000000000000/10
Gdybyście mnie widzieli w czasie "AKCJI"... coś takiego: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock: :shock:
mikobro
Tyler Durden
Posty: 377
Rejestracja: 2008-02-03, 20:31

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: mikobro » 2008-04-26, 09:25

Wiecie co mam wrażenie że Faraday specjalnie nie naprawił tego głosniczka aby jack nie dowiedział się nic o ataku na wyspe a tak naprawde oni o tym dobrze wiedzą :)
Zastanawiała mnie tez sprawa po co oni wogóle wysłali naomi i cała reszta zamiast odrazu żołnierzy teraz chyba wiem...
Mieli pewnie zadanie aby rozdzielic naszych rozbitków aby odciągnąc ich od pola bitwy a po drugie aby wyłączyli ten gaz by znów nie doszło do czystki..
Takie jest moje zdanie :)
Ej a tak pozatym to nie widzielśmy żadnej sceny z przeszłosci bena tylko z przyszłosci a szkoda miałem nadzieje że cos sie wyjasni :) I jeszcze jedna sprawa....
Według mnie gdy widzimy bena na pustyni to była jakas podróz w czasie bo:
1. Nie wiedział jaki mamy wogóle dzien :)
2. Gdy sie obudził na pustyni miał na sobie grubą kurtke na polaże a kto taka nosi na pustyni....A co do kurtki było na niej jakies logo dharmy moze ktos wie jakie to konkretnie :)
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 09:49

mikobro pisze:Mieli pewnie zadanie aby rozdzielic naszych rozbitków aby odciągnąc ich od pola bitwy a po drugie aby wyłączyli ten gaz by znów nie doszło do czystki..
Hmmm, ale z tego co pamiętam, to oni zanim trafili na wyspę, twierdzili, że nikogo tam nie ma i się zastanawial, co zrobią, jak ich znajdą... Tzn to tez jest dziwne.... więc może tylko ta czwórka z helikopteru tak myślała, a cała żołnierska reszta wiedziała :P

A Bena może zrzucił ktoś z jakiegoś samolotu, wcześniej był powiedzmy w Himalajach, dlatego gruba kurtka :P A pytał się o dzień, bo przecież zmiane czasu i dni masz w zależności od położenia danego kraju i po prostu zakręcił się w tym wszystkim i to go zdezorientowało :mrgreen:
mikobro
Tyler Durden
Posty: 377
Rejestracja: 2008-02-03, 20:31

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: mikobro » 2008-04-26, 10:20

No dobra powiedzmy że masz racje ale o roku tez zapomniał :)
Juz bez przesady...
Czytałem że jak wszedł do tego swojego pokou gdzie sie zamknoł to sie własnie przesniósł w czasie zrobił to co chcial i wrócił..... Dowodem na to jest to ze ben wylądował prawie w tym samym miejscu gdzie charlot znalazła sczątki niedżwiedzia polarnego z logiem dharmy :)
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 11:27

Kurcze, na to nie wpadłam....
Ale z tym rokiem to też można dwojako to zrozumiec.... Pytał się o rok, bo faktycznie nie wie jak daleko się przeniósł ( :D ), a może byc też tak, żeby uświadomoc widzom, że to w przyszłości jest; choc to mniej prawdopodobne i bardziej błahe....
Samolot rozbił się 22 września 2004, a Ben na Saharze był jakieś 13 miesięcy później. Wiadomo, że rozbitkowie na wyspie byli ponad 100 dni. To obrazuje nam też, że Sayid dośc szybko odnalazł Nadie, hajtnął się z nią i zdążyła umrzec... No i wiemy też, jak rozpoczęła się ich współpraca... :mrgreen:

Kurcze, ten serial robi mi wode z mózgu :D Za dużo myślenia, za dużo teorii.... :P
Agnieszka013
Jack Sparrow
Posty: 36
Rejestracja: 2008-04-08, 15:23

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Agnieszka013 » 2008-04-26, 13:14

Nosek ;o) pisze:
mikobro pisze:Mieli pewnie zadanie aby rozdzielic naszych rozbitków aby odciągnąc ich od pola bitwy a po drugie aby wyłączyli ten gaz by znów nie doszło do czystki..
Hmmm, ale z tego co pamiętam, to oni zanim trafili na wyspę, twierdzili, że nikogo tam nie ma i się zastanawial, co zrobią, jak ich znajdą... Tzn to tez jest dziwne.... więc może tylko ta czwórka z helikopteru tak myślała, a cała żołnierska reszta wiedziała :P
ja mysle że ekipa Naomi miała tam leciec rzeczywiście na rozpoznanie może Widmor miał nadzieje ze nawet jezeli ktos przeżył katastrofe to został zabity przez Bena, stąd pewność że na wyspie nie bedzie nikogo z rozbitków. widmor pewnie zakładał że Ben bedzie bronił wyspy i tak samo jak uczestnikow projektu Darma pozabija rozbitków z Oceanica.

jeżeli chodzi o tą datę to od dawna juz wiadomo ze czas jest tam wielkością względną: różny w różnych miejscach, teoretycznie róznica miedzy wyspą a swiatem zewnetrznym to 31 min ale mi sie wydaje ze ta przerwa jest coraz dłuższa.

ogólnie odcinek najlepszy ze wszystkich jakie widziałam (a widziałam wszystkie :-D ), najbardziej mnie zachwycił dym i sposób jego pojawienia sie, podczas tej kotłowaniny z żołnierzami moja mina, podobnie jak u kolegi wyglądała tak :shock:

no i wspaniały finał: pojedynek gigantów ocena 10/10
mcpawlito
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2008-03-28, 21:37

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: mcpawlito » 2008-04-26, 14:46

ja juz ogladam 4 sezon i nadal niewiem czy oni zyja czy nie zyja hehe ale pewnie zyja bo ten serial jest tak zagadkowy ze naprawde az sie nie chce wierzyc ze mial ktos pomyslna taki serial ciekawe czy wogule oni wyjdazywi niby w urywkach pokazuja ze 6 tylko wyszlocaloale czy napewno
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 15:06

No tak, oni wyszli, ale trzymają w tajemnicy to, że reszta została na wyspie. Dlatego w flashfowardach pytają się, czy żaden z nich nie zdradził tajemnicy o istnieniu wyspy. Ben kilkukrotnie powtarzał coś w stylu "Jeśli chcesz uratowac przyjaciół to coś tam..."
Wiięc może w kolejnym sezonie faktycznie powróca na wyspę...?? :D
Agnieszka013
Jack Sparrow
Posty: 36
Rejestracja: 2008-04-08, 15:23

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Agnieszka013 » 2008-04-26, 15:53

mam nowa teorie na temat pojawienia sie Bena na Saharze

za uwazmy ze zarówno Ben jak i niedźwiedź polarny którego szczątki zostały znalezione mieli przy sobie logo Darmy Ben - na kurtce a niedźwiedź na obrozy. ktos może pomyslec nic w tym dziwnego ale...
niedźwiedź którego zabił Sawyer nie miał takiej obroży chociaz na pewno należał do projektu Darma

Obrazek

a Ben nie musiał przecież przebierac sie w rzeczy z Darmy miał mnóstwo swoich(w skrytce)
do czego zmierzam: może ten znaczek Darmy to jakiś przekaźnik który pozwala sie teleportować w odpowiednich warunkach, może posiadaja na wyspie coś jak gwiezdne wrota (wiem wydaje sie smieszne) które przy posiadaniu logo Darmy moga ich przenosic w inne miejsce, może jako eksperyment wysłali niedźwiedzia a potem z tego korzystali

wiem ze to dziwne ale takie właśnie wytłumaczenie przyszło mi do głowy co Wy na to?
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 16:35

Hmmm to jużby chyba było za bardzo science fiction, chociaż dymek też za realny nie jest :mrgreen:

No te niedźwiedzie od pierwszego sezonu są niewyjaśnione, ale faktycznie Charlotte znalazła szczątki, czyli możesz miec cząstkę racji, chociaż może to nie teleportacja... :P
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Morgoth » 2008-04-26, 17:02

Ja również uważam że mają na tej Wyspie jakiś teleport czasoprzestrzenny, zachowanie Bena jednoznacznie na to wskazuje... i to sprawia że myślę że twórcy chcą żebyśmy tak myśleli^^Ale w logo Dharmy to juz nie wierzę^^
Skąd Ben by wziął wśród swoich rzeczy taką kurtkę, przecież mieszka w dżungli^^ tam nie ma zimy^^
Wysłanie niedźwiedzia jest prawdopodobne (skąd by się tam takie cóś wzięło^^) ale skąd mieli wiedzieć że on przeżył, że się zmaterializował tam gdzie trzeba itd...
Ale ja nadal mam taką minę^^ :shock:
Agnieszka013
Jack Sparrow
Posty: 36
Rejestracja: 2008-04-08, 15:23

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Agnieszka013 » 2008-04-26, 17:54

ok z tą teleportacja może przegięłam ale..:) gdy Ben ocknął sie na putyni to z ust leciała mu para jakby był w zimnym srodowisku (to łączyłoby z niedźwiedziem). Na pewno rozwiązaniem jest jakies bardzo zimne miejsce gdzie mieszkały te niedźwiedzie i Ben dostał kurtke
Poza tym jesli dobrze widze na kurtce Bena jest logo stacji Burza chociaz nie jestem pewna.

Obrazek

wiadomo że przy niedźwiedziu Charlotte znalazła pasek z logiem stacji hydra co jest logiczne bo niedźwiedzie stamtąd własnie pouciekały. Wiem czepiam sie tego tematu ale cos mi mowi że to jest jakies rozwiazanie, że jak się domyslimy gdzie te "teleportacje" czy "przeniesienia" nie wiem jak to nazwać sie zaczynają to domyslimy sie jak to sie dzieje.

strasznie sie w to wszystko wkręciłam po tym odcinku i również nadal moja twarz wygląda tak :shock: a jak cos wymysle ciekawego i wydaje mi sie że znam rozwiązanie jakiejś zagadki to wygląda tak :-D a potem znowu tak :shock: i tak do piatku rano
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Morgoth » 2008-04-26, 18:11

:shock: :mrgreen: :shock:
Ta kurtka... czy czegoś wam nie przypomina...
Jakby nie te logo Dharmy i jakby nie nazwisko pewne^^ to bym pomyślał że ma ona coś wspólnego z naszymi chłpocami z bieguna pracującymi dla pani Widmore^^ Po coś ich pokazywali i to nie tylko żeby przekazać Penny wiadomość, te środowisko byźć może miało coś do powiedzenia^^
A ja nadal: :shock: :D :shock:
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 18:27

No wiesz, grube kurtki z kożuszkiem na kapturze to jakby nic nadzwyczajnego, ale oni faktycznie informowali Penny w ogóle, że znaleźli wyspę przecież....
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Morgoth » 2008-04-26, 18:33

po tym odcinku zaczynam lubieć Milesa^^ jak on się patrzył na tą RZEŹ : :552:
:D a z resztą racja, taka kurtka to... no wiecie xD ale niezbyt wierze w zbiegi okolicznosci w tym filmie :P
Agnieszka013
Jack Sparrow
Posty: 36
Rejestracja: 2008-04-08, 15:23

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Agnieszka013 » 2008-04-26, 18:34

własnie nie pamietam jak oni byli ubrani wiem tylko że tam naprawde było zimno (w koncu to antarktyda) i ze zauwazyli inne odczyty ( po tym jak wybuchł bunkier) nawet nie pamietam w ktorym odcinku to było. Ty to masz pamieć :shock: ale po co Ben miałby przyklejac sobie do kurtki logo darmy? może darma ma na antarktydzie swoją stacje, moze wogole stacji darmy jest na swiecie wiecej niz tylko te na wyspie. może to rzeczywiscie nie jest taki mały problem tylko Bena i Widmora moze to odkrycie na skale swiatowa (w sensie odkrycie wyspy). :-D dobra zagalopowałam sie ("wy bedziecie nastepni":)) wole juz nic nie wymyslać poczekam do piatku jak jeszcze na cos wpadnę to sie odezwę. chyba jeszcze raz obejrze s04e09 :shock:
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 18:42

Może byc jeszcze np. tak, że.... jeśli przyjmiemy teorie niby teleportacji :P - że on się tak ubrał, ale zamierzał wylądowac gdzieś indziej, gdzieś, gdzie jest zimno, a że miał też do załatwienia coś w ciepłych krajach to po prostu coś się pokręciło i źle wylądował :P
Ale on też był ranny, to może na tej powiedzmy Antarktydzie inny misio go napadł i zrobił mu ała i szybko się transportował gdzie indziej... no nie wiem :P
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Morgoth » 2008-04-26, 19:44

mnie zastanawia ta "pałka" co ją Ben zabija^^ to raczej nie jest zwykła "pałka"
A Ben (przyjmując podróż czasoprzestrzenną) na pewno nie chciał się tam znaleźć, bo po co? pustynia, (najprawdopodobniej) zwykła pustynia, a jak wiemy podążał do Sayida (przynajmniej później :P)
Ale walneli petardę po tej przerwie... juz tyle razy widziałem tą RZEŹ że wole nie przesadzać bo mi zosatnie i sam będę to robił...
Ten DYM jest naj- zagadką tego serialu
po pierwsze: czy to posiada zdolność analitycznego myślenia (jeżeli tak to dlaczego słucha się człowieka, może "wie" że nic nie wskóra bez pomocy, albo samemu będzie nudno xD)
po drugie: jak to powstało i kto to stworzył...
i więcej ale nie chce mi się tego wymieniać bo szkoda dnia^^

I jeszcze jedno co do Dymka. A może Benowi i Widmore'''owi nie chodzi o wyspę tylko o Wyspę, tą o której mówi Locke "spojrzałem Wyspie prosto w oczy" może tego właśnie chce bronić Ben, żeby Widmore nie uzyskał czegoś, dzięki czemu mógłby zrobić wszystko, chodźby zniszczyć Ziemię (wysłać Dymka do jądra), może Ben jest jedynym którego Dym darzy "szacunkiem", może dym ma jakiś dług u Bena, dlatego jest mu "posłuszny", może on chce nie tylko obronić wyspę ale i cały świat
Widmore mówił że chce "Odzyskać" wyspę, może on mówił o Dymie... może on tego chce, może on jest jednym z "twórców" Dymu (np sponsorował i brał udział w badaniach nad stworzeniem czegoś takiego)...

Dobra wystarczy bo wszystko na raz wyrzuce i będzie głupio :P
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: 4x09 The Shape of Things to Come

Post autor: Nosek ;o) » 2008-04-26, 19:57

A moooooże DYM to JACOB!! Jakoś się tak zmienia, że raz jest widoczny i zabija a raz niewidoczny i... prosi o pomoc (??)
ODPOWIEDZ