Forum Filmowe, Recenzje filmow, Lost: Zagubieni, Seriale | ZERO DOWNLOADU (w tym filmy online), TYLKO DYSKUSJE!

Remake'i, sequele

Ogólne dyskusje na tematy cieszące się szerszym zakresem.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Remake'i, sequele

Post autor: Dusqmad » 2006-08-03, 09:11

Sequel

Obecnie czeka nas wielka fala sequeli. Już za jakiś czas: Indiana Jones 4, Szklana Pułapka 4, Mad Max 4 prawdopodobnie Terminator 4 i wiele, wiele innych. Nasunie się pytanie: co to wszystko ma na celu? Odpowiedź z pewnością znacie - nie chodzi o kasę, chodzi o grubą kasę. Ja podchodzę do tej fali z pesymizmem. Jest to bezczeszczenie znanych i lubianych oraz otaczanych przez wielu widzów szacunkiem serii. Po co po 20, czy też kilkunastu latach wracać do tego samego filmu, skoro kinematografia wygląda już zupełnie inaczej, a odtwórcy głównych ról zupełnie się zmienili? W ogóle da się zauważyć wyraźną manię na kontynuacje. Dziś praktycznie każdy film, który doczeka się sukcesu komercyjnego musi mieć swój numerek '2' - nawet jeśli zakończenie częśći pierwszej zupełnie na to nie pozwala (najlepszym przykładem wydaje się być "Od zmierzchu do świtu"). Raz chodzi o kasę, raz o kasę połączoną z zadowoleniem widzów. Ta druga opcja też jest opłacalna, bo jeśli jeden sequel uzyska przychylność widzów to szykują się kolejne na równym poziomie i dany film staje się sprawdzoną marką (vide "Shrek" - nie wydano jeszcze części trzeciej, a tymczasem już jest głośno o fabule i obsadzie czwartej). Trudno więc orzec czy sequele są filmowym złem. Jeśli byłbym Bogiem z pewnością nie zakazałbym ich produkcji - w tych trzech wymienionych przeze mnie kategoriach jest jedna dobra, a to już coś. Problemem jest za to:

Remake

W tym roku remake'i zaczynają być tworzona na masową skalę. Sądzę nawet, że kiedyś doczekam nieszczęśliwego dnia, kiedy w kinach będzie ich nawet więcej, niż sequeli. Popatrzmy na goszczącego 06.06.06 w kinach "Omena" - po co to było skoro za rok nikt już o takiej produkcji nie będzie pamiętał? Skoro pierwowzór jest ideałem to kręcenie jego nowej wersji jest po prostu beszczeszczeniem dzieła. Rozumiem jeszcze branie się za coś z lat 50, 60 (co notabene nie jest ostatnio częstym zjawiskiem), za filmy które są już zapomniane, a warto je odświeżyć, niemniej cała ta moda zaczyna mnie denerwować i martwić. Pokazuje to, że kino nie sypie już wieloma nowymi i dobrymi pomysłami, lecz chce zarabiać na tym co przynioslo krociowe zyski w przeszłości...

Jak Wy zapatrujecie się na te sprawy? Czy macie podobne, czy też odmienne zdanie na ten temat?
Awatar użytkownika
Gabriel
Indiana Jones
Posty: 217
Rejestracja: 2006-08-04, 11:25

Re: Remake'i, sequele

Post autor: Gabriel » 2006-08-04, 12:35

Remake - Brr..nie cierpię ich. Jak mozna w taki sposób niszczyć takie dzieła i klasyki? kiedy sie dowiedziałąm o "omenie" to mnie prawie trafiło. w kinie nie byłam i nie chcę być. wole zachować wizje tegoż filmu sprzed wielu lat..kiedy to oglądając miałam ciarki na plecahc i bałam sie sama isć do kuchni.Straszne jest teraz zapatrzenie ludzi na nowosci. Przemysł filmowy o tym wie i robi wszystko zeby zbić krocie..nie bacząc na to co było kiedyś.
"Nocy żywych trupów"..co to właściwie był za remake? wszystko jak zwykle legło w gruzach..całą atmosfera..ech..szkoda gadać :/
Sequel - niektóre (np. Indiana Jones" wszystkie te epokowe i shreckowe także widziałam) , oglądam, bo nie chcę być ignorantką która obejrzała pierwszą część a nastepną czy nastęlne omija. Jak sie one przedstawiają..nieciekawie. Po co sa robione? ano jak zauważyłpzredmówca w celu zaspokojenia mas i zdobycia milionów. Nie przeszkadza mi to. Niech ludzie sobie chodza na kolejne "Piły", Klątwy" i takie tam sieczki. Mnie to nie rajcuje zupełnie. Jak juz oglądam to naprawdę musze mieć nastawienie i być ciekawa technicznych i fabularnych rozwiazań. A mozna za te pieniądze zrobić coś nowego, świeżego i nauczyć ludzi czegoś nowego..
Awatar użytkownika
BlackDog
Tyler Durden
Posty: 460
Rejestracja: 2006-08-02, 10:53
Lokalizacja: Stegna

Re: Remake'i, sequele

Post autor: BlackDog » 2006-08-12, 22:33

Nowe "Gwiezdne Wojny" najgorsza kontynuacja jaka istnieje. Po co było dokręcać kolejne trzy części? Przecież to tylko zepsuło opinię o całej serii i dlatego teraz oddziela się Star Wars na dwie części. Nową i Starą. Chyba nikt nie wątpi, że stara jest o wiele lepsza.
Mela0607
Agent Smith
Posty: 615
Rejestracja: 2007-02-10, 11:22

Re: Remake'i, sequele

Post autor: Mela0607 » 2007-07-07, 20:00

Jeśli chodzi o remake to naprawdę to się zaczyna robić nudne, chociaż przyznam, że niektóre filmy mi się spodobały, moze dlatego, ze nie widziałam starszych produkcji, bo rzadko kiedy zobaczę jakiś starszy film, z resztą nie mam tu dużo do gadania, więc lepiej się zamknę bo to mi jeszcze zepsuje reputacje...
Ale do sequeli to się mogę wypowiedzieć.
Do tych co wymieniłeś to podziwiam i darzę wielkim szacunkiem "Szklaną pułapkę" rzadko kiedy mozemy zobaczyć tak rewelacyjny film akcji jak tutaj przedstawił nam John McTiernan i Renny Harlin, a jeśli chodzi o część czwartą to Len Wiseman, który jeszcze nie widziałam, ale na pewno zobaczę, bo nie odpuszczę sobie takiego filmu... Co do Terminatora to nawet nie wiedziałam, że będzie 4 część jak na razie widziałam tylko dwie i podobały mi się. Jeśli chodzi o inne sequele to wydaje mi się, że są lepsze jak i gorsze, wiec nie mam zdania. Władca Pierścieni (trylogia) cała była rewelacyjna, Matrix (trylogia) podobnie, moze i są negatywne opinie na ten temat, ale w każdej było "coś" co mi się spodobało. Ostatnio oglądałam Fantastyczną czwórkę 2 moze nie dorówna pierwszej części, ale również w tej części były świetne efekty jak i dużo akcji. Ale cóż wydaje mi się, że ludzie teraz robią te sequele by tylko zbić na kasie, bo wiadomo skoro pierwsza część była wielką sensacją to ludzie też pewnie pójdą na jej kontynuację nie zależnie czy będzie lepsza, czy też gorsza...
Jeśli byłyby jakieś nie domówienia to wasze posty "przeleciałam" wzrokiem i tylko pisałam co ja o tym sądzę i ewentualnie o filmach wymienionych wcześniej
Rubenos
Darth Vader
Posty: 783
Rejestracja: 2006-08-03, 11:33
Lokalizacja: z Kosmosu

Re: Remake'i, sequele

Post autor: Rubenos » 2007-07-07, 20:16

Mnie martwi troszkę inna sprawa. Adaptacje. Z jednej strony bardzo dobry pomysł, ale z drugiej, wydaje mi się że twórcy zamiast samemu wysilić się w napisaniu naprawdę dobrego scenariusza, wolą pójść łatwiejszą ścieżką i po prostu przenieść fabułę bestselleru, gdzie zysk jest raczej gwarantowany. Rzecz jasna nie wszyscy tak robią, ale obecnie to zjawisko jest mocno "na topie", przynajmniej w kinie "wielkim".
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Remake'i, sequele

Post autor: MGaździcki » 2007-07-07, 21:01

Sequele moim zdaniem są zbędne. W swoim życiu widziałem ledwie parę udanych, cała reszta jest żałosna. Głupotą jest kręcenie "Szklanej pułapki 4" (zesputo schemat, przeznaczony i tak do jednorazowego użycia), szczyt jej to "Nagi instynkt II" (co jeszcze? Może "Pulp Fiction II"?). W historii kina jest jeden udany ciąg sequeli, to seria Bonda, ale na dobrą sprawę to nie są żadne sequele, tylko ekranizacje kolejnych powieści Fleminga. Sequel to po prostu chłyt mar-ke-tn-igo-ły.

Remake'i? Jedyny udany to "Nigdy nie mów nigdy więcej" (w mojej opinii), w innych przypadkach to dowód jakiegoś zaniku weny scenarzystów (rozumiem kopiowanie pomysłow- jako miłosnik ponowoczesności to pochwalam-ale reamake to inna bajka) i chciwości producentów. Szkoda, że zaczęli się porywać na klasykę i chcą realizować ponownie "Ucieczkę z NY". Cóż, chyba trzeba zakupić kałasznikowa, przejechać się do Hollywood i "Lecz kto umarł, ten nieżyje", bo inna opcja nie wchodzi w rachubę...
Azgaroth
Tyler Durden
Posty: 445
Rejestracja: 2006-12-07, 16:39

Re: Remake'i, sequele

Post autor: Azgaroth » 2007-07-07, 22:06

Wielka fala sequeli i remaków to dowód na impotencje twórczą hollywoodu. A jak remake zdobywa oscara za najlepszy film to w ogóle kiepsko wróży :(
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Re: Remake'i, sequele

Post autor: Dusqmad » 2007-07-08, 13:14

Rubenos pisze:Mnie martwi troszkę inna sprawa. Adaptacje.
To akurat lubię, choć ze "Christine" Carpentera brać się nie zamierzam. Słyszałem, że spłycono tą historię wyłącznie na potrzeby horroru, więc to straci cały swój urok. Ogólnie jednak fajnie jest porównać swoje wyobrażenia do tych, które przedstawia film. I niech kręcą te ekranizację, już ja widzę w co ewoluują te wszystkie wysiłki ostatnio...
MGaździcki pisze:Szkoda, że zaczęli się porywać na klasykę i chcą realizować ponownie "Ucieczkę z NY"
Któż się za to bierze, sam Carpenter? :) Nieraz już wspominał, że zamierza kręcić remake'i swoich filmów ("Mgła", "Coś"). W ogóle robi się na niego moda. Już niedługo zagości w kinach remake "Helloween" w reżyserii Roba Zombiego. To może być pierwszy film, który przekona mnie, że nie jest to do końca bezczeszczenie klasyki. Mr Zombie łeb ma do filmów lepszy, niż do muzyki (patrz: "Dom 1000 trupów"). Kręcenie nowych wersji filmów Carpentera nie ma jednak sensu. To są produkcje, których podrobić się nie da: jest to reżyser charakterystyczny, a prawie wszystkie jego filmy mają nieuchwytny, niepowtarzalny klimacik, który zapewne w głównej mierze wzbudzony jest przez niski budżet, muzykę samego reżysera i zawsze dobrze dobraną obsadę (Russell!).
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Remake'i, sequele

Post autor: MGaździcki » 2007-07-08, 13:33

Zmartwię cię- remake'u nie nakręci Carpenter, a Snake'a nie zagra Kurt Russell tylko Gerard Butler. Horror... The Horror... I jeszcze do tego bezczelnie zapytali Russella czy nie miałby ochoty zagrać jakiejś drobnej rólki w nowej "Escape from NY". Za takie teksty powinni wsadzać do więzienia.

W pełni zgadzam się z samym, Russellem, który powiedział: "Ja nie zagrałem Plisskena, ja go STWORZYŁEM". Poza tym, co jest normą w Hollywood, nakręcą film zapewne za 100 milionów i sprofanują Carpentera, który kręcił filmy z sukcesem głównie dzięki małemu budżetowi...

Za rok pewnie usłyszymy, że Daniel Radcliffe zagra w reamke'u "Rambo", a Tobey Maguire w "Leonie zawodowcu". Dziwnie coś tak czuję...
Awatar użytkownika
KhAn
Tyler Durden
Posty: 329
Rejestracja: 2006-08-01, 09:36
Lokalizacja: Wieliczka

Re: Remake'i, sequele

Post autor: KhAn » 2007-07-08, 14:46

MGaździcki pisze:Daniel Radcliffe zagra w reamke'u "Rambo"
Jakoś sobie nie mogę tego wyobrazić :D bardzo by komicznie to wygladalo :lol: ale cóż wszystko na tym świecie jest możliwe :-P
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Re: Remake'i, sequele

Post autor: Dusqmad » 2007-07-08, 16:54

MGaździcki pisze:Zmartwię cię- remake'u nie nakręci Carpenter
Nawet o tym nie marzyłem ;) Kto więc wyreżyseruje?
A pisząc, że nie zagra Russell tylko mnie uspokoiłeś. Szkoda chłopa na coś takiego...
Awatar użytkownika
MGaździcki
Agent Smith
Posty: 642
Rejestracja: 2007-06-27, 17:49

Re: Remake'i, sequele

Post autor: MGaździcki » 2007-07-08, 17:44

Nie wiem czy nie Zack Synder (ten od "300"), ale zbytnio się tym nie przejmuję, bo na nową "Ucieczkę..." zwyczajnie nie pójdę. Szkoda pieniędzy i prądu.

W ogóle w Hollywood nagle zaczęło chyba co poniketórym brakować kasy-"Szklana pułapka 4", "Nagi instynkt II", "Rocky VI", "Indiana Jones 4"- poronione pomysły. Pal już diabli McClane'a, którego i tak uwielbiam, ale Indy? Po co go wskrzeszać? Chyba tylko by go dobić 10000000000 efektów specjalnych na sekundę... I z kim on będzie walczył? Od likwidacji Sowietów byli Bond i Rambo!

Szczęśliwie Eastwood wycofał się ze swego pomysłu grania i reżyserowania "Brudnego Harry'ego VI" (już dwa poprzednie numery pozostawiały wiele do życzenia, Callahan w czasach Riggsa i Cobry przestał być oryginalny), zarzucono także pomysł "Grease III" (miała grać-o zgrozo-Britney Spears), ale Seagal konsekwentnie dąży, by nakręcić "Liberatora 3" (ciekawe co Ryback będzie odbijał? Wszystko już byłooooooooooo). Dobrze, że już dawno skończyły się dyskusje o "Mad Maksie 4" i "Zabójczej broni 5" (po co to komu?), Pasikowski nie ma zamiaru kręcić "Psów 3" (po klęsce "Reichu"), Machulski "Vincim" zamknął kwestię kontynuacji "Vabanków"... Jedyny sequel, na który czekam to Bond 22..
ODPOWIEDZ