Oscary 2009

Ogólne dyskusje na tematy cieszące się szerszym zakresem.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Oscary 2009

Post autor: Morgoth » 2009-02-23, 21:15

Amerykańska Akademia Filmowa po raz 81 wybrała naj naj naj, aktorów, aktorki, filmy, reżyserów, scenariusze itp :D Oto wyniki z tego roku^^

Oscary 2009

* NAJLEPSZY FILM - "Slumdog. MIlioner z ulicy"
* NAJLEPSZY REŻYSER - Danny Boyle ("Slumdog. Milioner z ulicy")
* AKTOR PIERWSZOPLANOWY - Sean Penn ("Obywatel Milk")
* AKTORKA PIERWSZOPLANOWA - Kate Winslet ("Lektor")
* AKTOR DRUGOPLANOWY - Heath Ledger ("Mroczny Rycerz")
* AKTORKA DRUGOPLANOWA - Penelope Cruz ("Vicky Cristina Barcelona")
* NAJLEPSZY FILM ANIMOWANY - "WALL-E"
* NAJLEPSZY FILM NIEANGLOJĘZYCZNY - "Okuribito" ("Departure") (Japonia)
* SCENARIUSZ ADAPTOWANY - Simon Beaufoy ("Slumdog. Milioner z ulicy")
* SCENARIUSZ ORYGINALNY - Dustin Lance Black ("Obywatel Milk")
* NAJLEPSZE ZDJĘCIA - Anthony Dod Mantle ("Slumdog. Milioner z ulicy")
* NAJLEPSZY MONTAŻ - Chris Dickens ("Slumdog. Milioner z ulicy")
* NAJLEPSZA CHARAKTERYZACJA - Greg Cannom ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
* NAJLEPSZA SCENOGRAFIA I DEKORACJE - Donald Graham Burt, Victor J. Zolfo ("Ciekawy przypadek Benjamina Buttona")
* NAJLEPSZE KOSTIUMY - Michael O'Connor ("Księżna")
* NAJLEPSZA MUZYKA - A.R. Rahman ("Slumdog. Milioner z ulicy")
* NAJLEPSZA PIOSENKA - “Jai Ho" (z filmu "Slumdog. Milioner z ulicy"), muzyka: A.R. Rahman, słowa: Gulzar
* NAJLEPSZE EFEKTY SPECJALNE - Eric Barba, Steve Preeg, Burt Dalton, Craig Barron ("Ciekawy przypadek Banjamina Buttona")
8 statuetek dla filmu Slumdog. "Milioner z ulicy"... czy film ten był tego godzien?

Dla mnie liczy się przede wszystkim fakt, że Heath Ledger został nagrodzony za rolę Jokera... szkoda że jest to nagroda pośmiertna... ale... drugiej tak znakomitej roli nie będzie...
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: Oscary 2009

Post autor: Elisha » 2009-02-23, 21:44

Tak jak już wcześniej wspominałam; uważam, że najbardziej na Oskara zasłużyła sobie Kate. Dwie obsypane w tym roku laurami pozycje w jej filmografii, nareszcie pomogły jej zdobyć to wyróżnienie. Ten rok był chyba dla niej, tuż po rozgłosie związanym z Titaniciem, jednym z najlepszych. Trzymam za nią kciuki, że przyszłym będzie jeszcze lepszy i zobaczymy kilka ciekawych nowych filmów z jej udziałem. Mam tylko jedno małe zastrzeżenie, a właściwie skrytą nadzieję, że Kate niedługo wróci do tych cudownych kasztanowych/rudych włosów z ery Titanica.

Jestem jak najbardziej zadowolona ze statuetki, którą otrzymał Heath, a właściwie to jego córka. Co prawda uważam, że równie dobrze mogli go nagrodzić kilka lat wcześniej za rolę Ennisa w Brokeback Mountain, ale lepsze to niż nic. Nie chciałabym tu porównywać roli Ennisa i Jokera, bo byłoby to trochę nie na miejscu - dwie kompletnie różniące się postaci. Ale Brokeback miał jakby... większe przesłanie.

Coś co mnie strasznie zaskoczyło i można by powiedzieć zdenerwowało to to, że rodzina Heatha - matka, ojciec, córka - mając wygłosić przemową podreptali na tę scenę, wyciągnęli jakieś małe zwitki papieru i zaczęli czytać słowa, które aż raziły swoją schematycznością i prostotą. Jeśli miałabym tutaj jakoś uczcić pamięć o Heathcie to przynajmniej nie czytałabym ich z kartki.

Trochę szkoda mi Finchera, że nie zdobył statuetki za reżyserię. Ma cudowne filmy i myślę, że Benjaminem sobie zasłużył na nagrody. Ale cóż zrobić jak się ma za rywala Slumdoga, film z powiewem świeżości i ostatnio modnego orientu.

O, i brakuje mi Drogi do szczęścia. W jakiekolwiek kategorii - może muzyka, kostiumy (tu była nominacja).
Awatar użytkownika
Cate13
Nosferatu
Posty: 1120
Rejestracja: 2008-07-07, 17:52
Lokalizacja: znad morza... ;D

Re: Oscary 2009

Post autor: Cate13 » 2009-02-23, 21:46

dzisiaj rano w trojce - radiu of course :-D od 4rano sluchalam relacji z oskarow - co prawda nie bezposredniej ale co kilka minut mowili kto dostal nagrode.Ciesze sie ze oskara dostala Kate Winslet bo jest naprawde dobra aktorka co dowodnila w Drodze do szczescia i kilku innych filach - potrafi grac i megaprodukcjach i w ambitniejszym kinie. Co do lumdoga to nie mam zdania bo nie widzialam tego i trudno ocenic ale to moze byc dobry film :-) co do Benjamina Buttona to nie zdziwilam sie jak przyznali nagrode za efekty specjalne i make-up bo faktycznie byl godny podziwu - wiem bo ogladalam ostatnio :-D to ze Heath ledger dostal posmiertna nagrode tez nie bylo wielkim zaskoczeniem :-D
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: Oscary 2009

Post autor: Nosek ;o) » 2009-02-24, 14:33

A ja jestem niezadowolona :( Nie jestem do końca obiektywna, ale to dlatego, że nie widziałam wszystkich filmów nominowanych, ale o każdym czytałam.

Otóż nagroda dla Heath`a jak najbardziej zasłużona i nie ma co o tym dyskutować, chyba że
Elisha pisze:równie dobrze mogli go nagrodzić kilka lat wcześniej za rolę Ennisa w Brokeback Mountain
No właśnie :]

Slumdog... Mam go już kilka dni na kompie, ale nie mam czasu się za niego zabrać. Widziałam natomiast "Ciekawy przypadek Benjamina Buttona" i kurczę... No film jest genialny! Dostał statuetkę za charakteryzacje - bardzo zasłużenie, za kostiumy i dekoracje - no... już bardziej należało się "Mrocznemu rycerzowi" lub "Księżnej"... oraz za efekty specjalne :shock: - przecież tam jedynym efektem specjalnym było zrobienie "starego noworodka"!!! Cała reszta należy do wspaniałej charakteryzacji! (ahhh, młody Pitt :D). Chodzi mi o to, że film ten dostał nagrody w "błachych" kategoriach, a w tych najważniejszych został olany. Pitt po prostu.... serio - nie jestem jego fanką ze względu na to, jak wygląda, ale własnie dlatego, jakim jest aktorem, a jest aktorem fantastycznym i chyba najbardziej wszechstronnym!! (nie bluźnię - to fakt!) Potrafi zagrać każdą rolę, ale o tym to nie tutaj.

No, ale kończę mój wywód, bo pewnie i tak nic z tego mojego dziwnego bełkotu nie rozumiecie, a ja po prostu jestem nieusatysfakcjonowana :(
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Oscary 2009

Post autor: B... » 2009-02-27, 09:45

Elisha pisze:Trochę szkoda mi Finchera, że nie zdobył statuetki za reżyserię. Ma cudowne filmy i myślę, że Benjaminem sobie zasłużył na nagrody. Ale cóż zrobić jak się ma za rywala Slumdoga, film z powiewem świeżości i ostatnio modnego orientu.
jestem bardzo rozczarowana takim obrotem sprawy. Uwielbiam Finchera. Właściwie moge powiedzieć, ze to moj ulubiony reżyser. Długo wyczekiwałam na jego nowy film, tym bardziej, że miał tak a różnić się od jego największych dzieł pokroju 'Se7en' czy 'Fight Club' , które wielbie od lat^^ I nie zawiodłam się. 'Ciekawy przypadek' to naprawdę piękny i poruszający film. Oryginalna historia, oryginalnie skonstruowana i pokazana, klimatyczna muzyka w tle, dobra gra aktorów...ogolnie amerykanski projekt stworzony z rozmachem, ale nie pozbawiony też znacznej dawki prawdziwych życiowych mądrości, ukazanych w niezwykle subtelny sposób ( tutaj dostrzegłam wiele analogii do Forest Gump'a- jak najbardziej na +) Moim zdaniem bardziej zasługiwał na Oskara dla najlepszego filmu niz 'Slumdog'. Co do tego ostatniego to wygrane w innych kategoriach zasłuzone jak najbardziej, szczegolnie za najlepszą muzykę... :roll: Ten film tez ma oczywiscie wielką wartość, pokazał prawdziwe realia indyjskich slumsów. Dramat tamtejszych mieszkańców, nędzę, biedę umiejętnie skontrastowano z taką spontaniczną radością zycia malych dzieci- to najbardziej mi się w tym spodobało. Niemniej jednak byłam zaskoczona tą nagrodą. 'Slumdog' nie jest typowym filmem 'oskarowym', historia ciekawa, ale moim zdaniem jednak zbyt naiwna. Na pewno zrobił na mnie mniejsze wrazenie niz film Finchera.
( btw. niesmaczny jest dodatkowo fakt, ze tym dzieciom, ktore wcieliły się w głowne postacie wypłacono gażę mniejszą niż tysiąc dolarów, kiedy film zarobił już tyle milionów ;/)
Co do nagrody dla Penna to cięzko mi cos powiedzieć, nie widziałam jeszcze tego filmu, za rolę, w którym został nagrodzony. Jesli chodzi o nagrode dla Kate również zgadzam się, ze jest jak najbardziej zasłużona. Moją drugą faworytka była Angelina za rolę w Changelling (chyba z powodu mojego ogolnego uwielbienia dla tej aktorki).
Ciekawi mnie ten film nieanglojęzyczny. Sięgnę po niego jak skończę z wszystkimi nominowanymi do nagrody w kategorii najlepszego filmu.
Rola dla Ledgera zasłuzona, aczkolwiek do przewidzenia.
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: Oscary 2009

Post autor: Nosek ;o) » 2009-02-28, 18:28

No to jestem po "Slumdogu" i "Lektorze". Zmieniłam trochę zdanie. Tzn. Dalej jestem za tym, że to "Button" powinien dostać Oskara za film i reżyserię, ale Lektor depcze mu po piętach. Przepiękny film. Slumdog też bardzo mi się podobał, ale
B... pisze:'Slumdog' nie jest typowym filmem 'oskarowym',
myślę tak samo. Podobnie zresztą było w 2005 (albo 2006 nie pamiętam), kiedy zamiast "Tajemnice Brokeback Mountain" statuetkę otrzymał "Crash - miasto gniewu" Porażka totalna, bo Crash zdecydowanie nie należy właśnie do tych "oskarowych" filmów...

Teraz jeszcze Obywatela Milka muszę zobaczyć koniecznie i Changelling. Tzn. to są moje priorytety obecnie :D
Awatar użytkownika
B...
Indiana Jones
Posty: 240
Rejestracja: 2007-11-14, 15:38

Re: Oscary 2009

Post autor: B... » 2009-02-28, 19:32

oj mi się 'Lektor' nie podobał. O ile w Buttonie nie było tego narzucającego się widzom sentymentalizmu to w "Lektorze" był on dla mnie nie do zniesienia. Kate zagrała swietnie-to fakt, ale ogólnie ta historia nie jest specjalnie porywająca. Cały film dość nieskładny, ten wątek romansu, nagłe przejście do procesu, potem te podteksty do zagłady Żydów... :roll:
Za to 'Changeling' zrobił na mnie dużo lepsze wrażenie :-) Choć też jak w przypadku 'Lektora' to wlasnie gra pierwszoplanowej aktorki była najwiekszą zaletą filmu.
"Obywatela Milka" nie widziałam. Obejrzę jutro zapewne. Podobnie jak 'Frost/Nixon"- jestem bardzo ciekawa tego filmu.

aha i w koncu dorwałam "Vicky Cristina Barcelona' z nagrodzoną Penelope Cruz i jestem oczarowana tym filmem. Oskar jak najbardziej zasłużony. Aż szkoda, że bohaterka nie odegrała tam większej roli, gdyby była postacią pierwszoplanową, a Penelope zagrałaby tak jak zagrała, stanowiłaby sporą konkurencję dla Kate :-D
Nadare
Nosferatu
Posty: 1523
Rejestracja: 2008-11-25, 21:22

Re: Oscary 2009

Post autor: Nadare » 2009-03-01, 11:47

Zgadzam się z Tobą, cieszę się, że Kate dostała Oscara, aczkolwiek prędzej bym jej dała statuetkę za "Drogę do szczęścia" niż za "Lektora". Nie wiem ale ten drugi film jakoś nie wywarł na mnie wrażenia. Oczywiście, jej rola była bardzo dobra ale poza tym to trochę ni do składu ni do ładu ten film :P Szkoda, że "Oszukana" nie dostała żadnej nagrody, film mi się baaardzo podobał, poruszająca historia świetnie wyreżyserowana. Oczywiście brawa dla Clinta! Co do "Milka" to mam ten film na kompie i może dzisiaj się za niego wezmę :) "Vicky Cristina Barcelona" fenomenalny film :D uwielbiam Allena :D
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: Oscary 2009

Post autor: Morgoth » 2009-03-01, 22:18

Obejrzałem Slumdoga... i muszę się z wami zgodzić... ten film zdecydowanie nie był oskarową produkcją... w najbliższym czasie mam zamiar obejrzeć sobie Ciekawy Przypadek Benjamina Buttona, tak dla porównania :D

O Slumdogu... co tu można powiedzieć... pokazuje "uroki" życia w indyjskich slumsach, ale jak dla mnie to była taka typowa historia miłości... ciągłe przeszkody, rozłąki, a na końcu oczywiście happy end... miałem nadzieję na jakieś przełamanie, że przegra w tym ostatnim pytaniu, że tą Latikę w końcu zabiją ... nie żebym był jakiś upośledzony, czy coś... ale tyle razy widziałem tego typu historię...
Najciekawsze, jak dla mnie, w tym filmie było to "oszustwo" prowadzącego. Co prawda też wyczułem w tym podstęp, ale... takie małe urozmaicenie^^ Podobała mi się gra aktorska tego prowadzącego... co jeszcze... na pewno udany pomysł na "ciągłość" filmu, te wcięcia z przeszłości, to w jaki sposób znalazł się w milionerach i to w jaki sposób dowiadywał się odpowiedzi... to mi się podobało :D
A najbardziej nie podobała mi się gra tego Jamala w studiu... nie wiem, czy oni mu kazali się zachowywać jakby był upośledzony... czy to aktor zawinił... oj, mentlik w głowie, jak zawsze w niedzielę wieczorem :D
Nosek ;o)
Tyler Durden
Posty: 398
Rejestracja: 2008-04-17, 21:24

Re: Oscary 2009

Post autor: Nosek ;o) » 2009-03-02, 07:00

Nieee, aktor jest super i wszystko z nim wporządku :D
Znam go z roli Anwara w angielskich SKINSach :D Wymiata po prostu i bardzo się cieszę, że zobaczyłam go teraz w zupełnie innej roli.
Morgoth pisze:że przegra w tym ostatnim pytaniu, że tą Latikę w końcu zabiją ... nie żebym był jakiś upośledzony, czy coś... ale tyle razy widziałem tego typu historię...
dokładnie, też myślałam, że przegra, wtedy byłoby to takie... prawdziwe :P
Morgoth pisze: i muszę się z wami zgodzić... ten film zdecydowanie nie był oskarową produkcją...
Dlaczego Akademia nie podziela naszego zdania? :P
Elisha
Indiana Jones
Posty: 206
Rejestracja: 2009-01-23, 16:52

Re: Oscary 2009

Post autor: Elisha » 2009-03-02, 18:12

Też wczoraj obejrzałam. Co prawda w kinie, gdzie, o dziwo! było mnóstwo ludzi (chyba zmieniam nastawienie) i miałam najgorsze miejsce w mojej "kinowej karierze". Ale i tak było przyjemnie.

Film dobry, nawet bardzo, ale tak jak się wcześniej spodziewałam - nie Oskarowy. A już na pewno nie zasłużył na 8 statuetek. Bardzo żywa historia, choć na początku kompletnie zagmatwana, wszystkie dzieci wyglądają tak samo i ciężko jest dojść do wniosku, który oberwał teraz, a który dopiero oberwie. Pomysł na scenariusz całkiem fajny, choć pod koniec filmu nieco naiwny - zwłaszcza ten moment z pieniędzmi w wannie. Zakończenie do przewidzenia, ale mimo to dodawało otuchy i człowiek się cieszył, że miał rację. Kilka perełek, jak i zabawnych scen (zwłaszcza z tym podkradaniem butów i oprowadzaniem turystów - "The guide book was written by a bunch of lazy good-for-nothing Indian beggars!", cud). Podobała mi się ta ucieczka przed policjantami, ah! ta muzyka. Chociaż im bardziej w przyszłość, tym bardziej film tracił swój urok, a raczej klimat. Oczywiście całość zakończona słynnym bollywoodzkim tańcem (very catchy).

Podsumowując, bardzo dobry film, ale albo bardzo daleko mu do Oskarów, albo ja się nie znam na tym, co lubi Akademia Filmowa. Chociaż nadal utrzymuję, że Benjamin też nie nadawał się na Oskara.

Nie mam pojęcia jak z innymi filmami. Może uda mi się je wszystkie obejrzeć, może nie. Wcześniej nie zwracałam większej uwagi na nominacje i zwycięzców, a w tym roku coś się zmieniło.

I naprawdę żałuję, że Droga do szczęścia nie zdobyła nawet nominacji. Poza tym, że film był nieco monotonny, bo i taki miał być, to pomysł, wykonanie, gra, cała ta otoczka, była naprawdę dobrym materiałem na Oskara. Mówię to nawet miesiąc po obejrzeniu - mogę nawet powiedzieć, że podoba mi się teraz bardziej niż wtedy, kiedy go oglądałam. Po długim przemyśleniu, przeanalizowaniu, to całkiem inny film.
ODPOWIEDZ