Ekranizacje, które "przerosły" książki

Ogólne dyskusje na tematy cieszące się szerszym zakresem.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: Dusqmad » 2009-07-25, 16:39

Czyli obalamy regułę (lub wypisujemy wyjątki ją potwierdzające ;) ) mówiącą, że książka nigdy nie może równać się z filmem. Czy zdarzyło się Wam oglądnąć ekranizację, którą uznaliście za lepszą od literackiego pierwowzoru?

Jak dla mnie to:

"Fight club" - książka jest niczego sobie, ale arcydzieło, które stworzył Fincher przebija to co zdołała wykreować moja wyobraźnia. Film jest idealny w każdej sekundzie, a gdybym bazował jednynie na książce świat przedstawiony nie przemawiałby do mnie z taką siłą.

"Blade Runer" - moim zdaniem to książka poniżej oczekiwań jakie wiążą się z Dickiem. Nie wciąga za specjalnie, a temat, mimo że ciekawy, nie został zasilony odpowiednią dawką dramatu. Nadrabia to ekranizacja. Androidy zostały przedstawione inaczej, a filmowa wersja Roy'a Batty'ego jest właśnie tym, czego brakowało mi w książce. Film jest dziełem, książki nie przeczytałbym drugi raz.

To na razie dwie pozycje, które przyszły mi do głowy.
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: Aquariia » 2009-07-26, 17:35

Jedyne co mi przychodzi do głowy to "Ojciec chrzestny". Nie mówię, że książka jest zła, ale film jest genialny i zdecydowanie jeden z moich ulubionych. Tylko, że film oglądałam jako pierwszy.

Przyznam się, że trudno mi coś wymyśle bo nie wiele książek ostatnio czytam. Właściwie to żadnych.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: Dusqmad » 2009-07-26, 17:45

Aquariia pisze:"Ojciec chrzestny"
Ja tam książkę wolę :) Nie czytałem "Sycylijczyka", ale pozostałe książki Puzo to przepaść w porównaniu z tą.
Awatar użytkownika
Aquariia
Agent Smith
Posty: 627
Rejestracja: 2006-08-24, 14:00

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: Aquariia » 2009-07-26, 17:48

Sycylijczyk był gorszy, niż "Ojciec chrzestny". Ale pewnie dlatego, że w Ojcu chrzestnym więcej się działo IMO.
bioevo
Forrest Gump
Posty: 1
Rejestracja: 2009-12-19, 13:09

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: bioevo » 2009-12-19, 13:11

"Twilight" film przerósł popularnością książkę z całą pewnością :)
Tuiq
Vincent Vega
Posty: 22
Rejestracja: 2008-12-27, 02:25
Lokalizacja: Łódź

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: Tuiq » 2010-07-16, 19:47

bioevo pisze:"Twilight" film przerósł popularnością książkę z całą pewnością :)
Tak...ale tylko popularnością. Nie czytałem książek, ale filmy z tej serii są tak tragiczne, że mam wieeeelką nadzieje iż z książkami tak samo nie jest.


Pierwsza część Harrego Pottera w pewnym sensie równa się, a nawet może troszkę przerasta książkę. Oglądając film po przeczytaniu książki miałem wrażenie jakbym to ja sam nakręcił tą ekranizacje. Ale to tylko moja wyobraźnia pokryła się z wyobraźnią reżysera.

Jeszcze pozostaje wyśmienite "Las Vegas Parano". Z całą pewnością film przerósł książkę. Role po prostu stworzone dla Deppa i Del Toro. Wszystko utrzymane w takiej samej psychozie jak książka i nakrotyczne przygody dwóch bohaterów są ukazane jak najbardziej realistycznie.
patrykl
Forrest Gump
Posty: 9
Rejestracja: 2012-10-06, 09:19

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: patrykl » 2012-10-06, 23:55

"Stowarzyszenie umarłych poetów" Doskonała ekranizacja, mniej ciekawa książka.
amelia123
Indiana Jones
Posty: 130
Rejestracja: 2012-10-31, 14:11

Re: Ekranizacje, które "przerosły" książki

Post autor: amelia123 » 2012-11-07, 21:14

tak,Ojciec Chrzestny jest genialny,zwłaszcza film,książka nie jest zła,ma swoje plusy,ale niestety nie dorównuje filmowi.
ODPOWIEDZ