1x05 White Rabbit

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków pierwszego sezonu.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

1x05 White Rabbit

Postautor: Morgoth » 2008-12-15, 15:19

Denerwują mnie sceny typu tej którą widzieliśmy na początku. Dwóch na dwóch, jedni nawet nie podejmą walki... mimo że pewne jest że obaj dostaną... Z resztą... bez komentarza :D
Kolejna osoba umiera... przez utonięcie... Boone się starał, a przez to że popłynął ona straciła szansę. Bywa...
Świetna scena z udziałem Sawyera- monopolisty :D ta postać staje się coraz zabawniejsza ^^ Ojciec Jacka... bardzo ciekawe.. pusta trumna... czyżby coś go ożywiło?... Znalazł wodę. I dobrze. Dobra była scena w której Locke uratował Jacka^^ wydawało się że ta ręka należy do faceta w garniaku^^
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: 1x05 White Rabbit

Postautor: weird0ther » 2009-08-23, 00:47

Hah, młody Jack - face :-D Dobra, uspokoiłam się ^^
Mnie również te sceny drażnią, zwłaszcza, że są już na tyle schematyczne, że powinni zrobić wielkiego "dilejta"na nie, ale muszą w jakiś sposób ukazać sylwetkę małego Jacka ...
Teraz dopiero zauważyłam problem ojca w tym serialu, producenci mają chyba jakiś fetysz ^^
Nie chcę zbytnio wchodzić na razie w tą relację, bo się znowu rozemocjonuje ...
Wkurzył mnie incydent z kobietą we wodzie, skoro Jack wyjął z wody Boona i był już przy brzegu, dlaczego nikt inny nie pomógł mu wyłowić tej kobiety ?!
Podobał mi się tatuaż Charliego : " Living is easy with eyes closed ", a także kwestia, jak John naprowadził Jacka na właściwą ścieżkę, trochę to było ekscentryczne, ale podziałało, bynajmniej na razie.
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 1x05 White Rabbit

Postautor: Matthew » 2009-08-24, 16:05

W tym odcinku to Jackface`y można zliczać w nieskończoność :D, nawet u małego jacka budował się piękny face :D :lol:, Ten odcinek był taki pół na pół, dowiedzieliśmy się kim jest ten ''Biały królik'' - ojciec jacka, ale on miał halucynację czy on zmartwychwstał O.o wyszedł z trumny...:D, Na plaży zaczynają się różne konflikty i zdarzenia - brakuje wody pitnej, a później okazuje się że ktoś kradnie ostatki, Rozbitkowie początkowo myślą, że to oczywiście Sawyer lecz później okazuję się, że to Boone, no ale jack odnalazł w sobie jednak przywódcę :D i tam jakieś kazania prawił, że są 6 dni na wyspie i nie mogą żyć razem, Locke - czemu on zawsze musi być taki tajemniczy, te cytaty jego gdy rozmawiał z Jackem :)

Wróć do „Sezon I”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość