1x04 Walkabout

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków pierwszego sezonu.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

1x04 Walkabout

Postautor: Morgoth » 2008-12-15, 15:12

Rewelacyjna scena w której ujawnia się nam Locke pod postacią Białego Myśliwego :D
Polowanie na dziki... wyglądało na to że skończy się dla Johna nie najlepiej... ale jednak wrócił z niezłym kawałkiem mięsa... i wygląda na to że widział tego potwora...
Podoba mi się postać Rose... Myśli bardzo rozsądnie, skoro z ich części przeżyło blisko 50 osób, to wydaje się normalne że tamci też przeżyją... ale czy ma rację? Wątpliwe... zdarzył się cud, oni żyją, a tamci... kto to wie...
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: 1x04 Walkabout

Postautor: weird0ther » 2009-08-23, 00:28

Wiedziałam ... Po chwili wytchnienia po 1x03, dostaliśmy dawkę zawrotnej akcji ^^
Tak, jak Morgoth wyżej napisał scena z nożami bezbłędna, Locke zrobił wrażenie, zaskoczył nawet Sawyera ... Poznaliśmy mały segment z życia Johna, upokarzającego życia ...
Ilu po świecie pełza takich Randy'ch, ludzi, którzy podcinając skrzydła innym dodają sobie tym samym więcej piór kompleksów i dobrego fałszywego samopoczucia. Scena z Shannon i Charlie'm również przygnębiająca, zastanawia mnie fakt ile można w całym życiu znieść porażek i rozczarowań, a co jeśli jakąś postać tylko te czekają ... ? Muszę powiedzieć, że im więcej analizuję jakąś scenę, tym jaśniej widzę, lub tak też mi się wydaje, ale dostrzegam realne piękno, mnóstwo nadziei, wiary w przetrwanie, zalążki miłości i nici porozumień, zależność i zaufanie, brak jakiejkolwiek możności w poradzeniu sobie z przeszłością no i Lost ma świetną ścieżkę dźwiękową ... ^^
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 1x04 Walkabout

Postautor: Matthew » 2009-08-23, 14:53

Genialny odcinek, dowiedzieliśmy się nieco o Locke`u, no naprawdę ta wyspa jest wyjątkowa odzyskał czucie w nogach O.o, początkowo myślałem, że był jakimś Pułkownikiem :D, a to się okazało, że w grze planszowej :D, W tym odcinku rozbitkowie dalej chcą opanować sytuację w której są - chcą spalić wrak z ciałami które się rozkładają :/ no ale takie życie, super jak Locke rzucił nóż a ten wbił się w siedzenie obok Sawyera, no i to polowanie, Ciekawe czy kiedyś jeszcze pokażą co zaszły gdy Potwór wyłonił się z krzaków, i patrzył na niego, No i na końcu ten tajemniczy mężczyzna w garniturze, Jackowi się może to przewidziało, może wyjaśnią to w następnych odcinkach :), wg mnie odcinek chyba najlepszy z pierwszych czterech.
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 1x04 Walkabout

Postautor: Beezqp » 2009-08-23, 16:37

Mój ulubiony odcinek poświęcony Johnowi, zrobił na mnie ogromne wrażenie i sprawił, że od samego początku ten bohater stał się moim ulubieńcem. W niezwykły sposób przedstawiono kontrast tego kim był ten człowiek przed katastrofą a po niej, w metaforyczny sposób pokazano trud życia ludzi, którzy noszą w sobie ogromny potencjał ale mimo ich starań świat zewnętrzny nie chce im dać szansy. Finalna scena [od momentu ostatniej retrospekcji], w połączeniu z muzyką wyciska łzy z oczu. Jeden z najlepszych odcinków pierwszego sezonu.

Wróć do „Sezon I”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość