1x17 ... In Translation

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków pierwszego sezonu.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

1x17 ... In Translation

Postautor: Dusqmad » 2007-12-26, 19:08

Kolejna obyczajówka. Dziwi mnie tylko, że cala ta tragiczna historia małżeńskiej klęski, ewolucja od miłości do strachu, zmierzała do tego, by pokazać na końcu Chinkę w stroju kąpielowym. Kobieta wyzwolona?
Ponadto śmieszne zakończenie, nasycone autoparodią: zwykle na koniec była jakaś piosenka, teraz też gruby czegoś słucha, lecz nagle pada bateria w discmanie: „Niech to szlak”, cisza i napis LOST obwieszczający koniec. Odcinek oglądało się miło. Miałem wrażenie, że mieszkańcom zacznie odbijać, poleje się krew, Sawyer wcieli się w kata. Niestety, to chyba dopiero przede mną. W sumie mogli mieć inną koncepcję na ten serial: czterdzieści kilka odcinków, w każdym odcinku ginie jeden bohater. Założę się, że kolejność od końca byłaby następująca: Boone (skręciłby sobie kark jak gość z Clerksów :D ), oszałamiająco piękna Kate (przeglądałaby się nago w jakimś dziwnym lustrze, które okazałoby się przejściem do innego wymiaru; rekord oglądalności, na który wpłynęli mali chłopcy w wieku 5-11 lat) i doktor Jack Quinn (wyrwałby sobie serce, by dać komuś na przeszczep, honorowy dawca). Wszystko po to, by nawet dwuwymiarowe, ruchome obrazki doprowadzały mnie do wściekłości.
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 1x17 ... In Translation

Postautor: Morgoth » 2009-01-02, 22:44

Jak napisał Dusq: odcinek miło się ogląda. Takie sobie retrospekcje. Jin ratuje gościowi życie bijąc go niemal do nieprzytomności na oczach rodziny, wraca do domu, myje się, patrzy w lustro i widzi kim się stał, nową osobę stworzoną przez p. Paika... i widocznie mu się to nie podoba...
Bardzo podobał mi się Locke w tym odcinku. Zaskakująca postać :D Zastanawiam się czy nie był kiedyś psychologiem... tak wszystko rozkminia^^. Widziałem 3 osoby w Locku^^ Najpierw gadka do Shannon o jej bracie i nowym życiu... całkiem fajna :D (psycholog). Później jeszcze lepsza gadka "They've attacked us, sabotaged us, abducted us, murdered us... We're not the only people on this island and we all know it!"(... polityk...). A na końcu odcinka jasnowidz ^^ Gdybym miał oceniać ten odcinek to dałbym mu 6,5/10
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: 1x17 ... In Translation

Postautor: weird0ther » 2009-09-21, 07:34

Pierwsza klatka odcinka z Jinem w kadrze nie może uprzedzać niczego dobrego ^^
Udziwnione, arcynudne retrospekcje, koreański despota i zdawkowo wystraszona żona .
Moc zabiegów pielęgnacyjnych, które miały wzmocnić uczucie kontroli braku jakiejkolwiek swobody, Jin człowiek, którego dwie twarze odbijają się w strumieniu, ojciec Sun i on sam, a raczej już namiastka czym jest, a wszystko kończy się faktycznie wyzwoleniem ... Jeszcze tylko parę jazd małego niepokornego Jina i stanie się wiernym kochającym mężem. Michael mnie rozbawił w tym odcinku :D Nie wiem, czy on tak gra, czy tak sobie wykreował swoją postać, że momentami jest sztucznie i posiadana minę numer 1 - większe oczy i minę numer 2 - pokaż białe zęby ... ewentualnie numer 3 (numer 1 + 2) . Na szczęście w odcinku grał Locke, bez niego tam by był Texas.Te końcowe momenty, jak nigdy wykończyły mnie i przenikały na wskroś ... ale jest masa ludzi która się na to nabiera, np. ja za pierwszym razem.

Marność nad marno ...
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 1x17 ... In Translation

Postautor: Matthew » 2009-10-17, 11:10

Najszybsza retrospekcja w serialu i jeszcze o koreańczykach, retrospekcją są kontynuacją poprzednich lub ich poprzednikami. Odcinek byłby bardzo nudy gdyby nie płonąca trawa, którą to Michael tak starannie i długo budował... a kto ją podpalił, no niestety jego syn, a nie Jin, którego oskarża przez cały czas. W tym odcinku robi się mieszanka Mody n sukces i M jak miłość. Sun go kocha (Jina), ale oszukuje przez to, że zna angielski, później Jin udaję, że jej przebacza, ale za 1 minutę się od niej odwraca... :P Końcówka dobrana znakomicie, Jin pomaga w odbudowie tratwy czyli, że chcę się z Michaelem pogodzić muzyka... :D super dobrana tylko, baterię siadły w odtwarzaczu Hugo :D

Wróć do „Sezon I”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość