1x12 Whatever the Case May Be

Dyskusje na temat poszczególnych odcinków pierwszego sezonu.
Awatar użytkownika
Dusqmad
Administrator
Posty: 1955
Rejestracja: 2006-08-01, 06:40

1x12 Whatever the Case May Be

Postautor: Dusqmad » 2007-12-26, 19:03

Gonienie za pier****ną walizką Zero Haliburton P5-SI przez 42 minuty, genialne :roll: :P .

Nabrałem trochę szacunku do Siostry Brata, za to pytanie skierowane do - znienawidzonego przeze mnie bohatera - Brata Siostry:
- Razem z Lockiem znikasz o świcie i wracasz przed zmierzchem. Co wy tam robicie? To twój nowy chłopak?

Wiedziałem... Ta jego nieustannie niezmienna mina to odzwierciedlenie skomplikowanej wewnętrznej nostalgii za czasami sprzed wypadku kiedy to działo się wiele i w wielu... Oby nie było zbyt wielu retrospekcyjnych scen z nim w roli głównej...

Odcinek jest średni tylko dzięki kilku scenom z Sawyerem:
Kate: Zlaz ze mnie!
Sawyer: Jezeli chodzi o pozycje to ty jestes na gorze!
Kate uderza Sawyera w policzek
Sawyer: Trzeba bylo powiedziec ze wolisz na ostro!

:D
Morgoth
Nosferatu
Posty: 3136
Rejestracja: 2007-12-27, 22:16

Re: 1x12 Whatever the Case May Be

Postautor: Morgoth » 2008-12-22, 11:50

Ciekawe retrospekcje, ale nic więcej. Sawyer już się nam rozkręcił. Jego poczucie humoru jest rozbrajające xD ... Podobnie jak Dusq... nie darzę jakąś głęboką sympatią "Brata Siostry" i "Siostry Brata" xD
Awatar użytkownika
Matthew
Tyler Durden
Posty: 493
Rejestracja: 2009-11-27, 20:14

Re: 1x12 Whatever the Case May Be

Postautor: Matthew » 2009-08-31, 16:49

Odcinki Kate`owe są nudne, ale ten można zaliczyć do tych lepszych^^ pierwsze sceny, Kate próbuje zbierać owoce, gdy już wraca słyszy, że coś ruszyło się w krzakach, rzuciła kokosem, czy tam czymś :D a to był Sawyer, no a później trochę romantyczne sceny, gdzie kąpią się w jeziorku nad wodospadem, lecz niestety po zanurkowaniu obaj widzą, że na dnie znajdują się ciała. Sawyer oczywiście buszuje w poszukiwaniu portfeli, ale Kate obchodzi coś innego - walizka, głównie o niej ten odcinek. Kate upiera się, że należy do niej, lecz odpuszcza Sawyerowi, który nie chce jej oddać. Na plaży zrobiło się niespokojnie, nadzwyczaj szubko nadchodził przypływ, wrak samolotu, był prawie zalany, obóz wprawdzie również, rozbitkowie przenosili się w głąb, lecz i to nie pomogło, musieli przenieść się na inną szerszą plażę. Sawyer nie mógł otworzyć walizki, próbował wszystkiego, Kate wiedział, gdzie szukać kluczyku - w portfelu zmarłego, pochowanego szeryfa. Doktorek oczywiście jej pomógł :D, skombinował od Sawyera walizkę, co było w środku - naboje, broń i samolocik należący, do jej ukochanego, którego zabiła. retrospekcje były ciekawe, widać jej ukochany był złodziejem - razem z nią napadał na banki i wymuszał pieniądze. Charliemu pomogła jakoś Rose, umocniła go w duchu, przekonała, że to nie jego wina, że Claire została porwana. Ale się dziś rozpisałem :D
Beezqp
Agent Smith
Posty: 511
Rejestracja: 2009-04-08, 20:30

Re: 1x12 Whatever the Case May Be

Postautor: Beezqp » 2009-08-31, 19:51

Odcinek taki dość statyczny, niewiele się posunęło do przodu, poza tym że znaleźli w końcu broń. Retrospekcje Kate nawet nie takie nudne jak na Kate, intrygują zwrotami akcji. Na wyspie wiele się nie dzieje ale za to jest zabawnie, zwłaszcza jak się śmieją z Sawyer'a że chce otworzyć Haliburtona :-D Tajemnicza sprawa z notatkami francuski, która wyjaśnia się pod koniec odcinka ale niestety okazuje się, że znowu nie dowiemy się niczego nowego... Piękny finał odcinka, najpierw wzruszająca scena z Rose i Charliem, potem śpiewająca Shannon i zapłakana Kate wpatrzona w odzyskany samolocik...
Awatar użytkownika
weird0ther
Darth Vader
Posty: 752
Rejestracja: 2009-06-21, 20:12

Re: 1x12 Whatever the Case May Be

Postautor: weird0ther » 2009-09-07, 01:30

Tak ... Odcinek nieruchomy, zawsze wnerwiał mnie fakt, że po takich odcinkach, jak
1x11 następuje martwota rozluźnienie w końcowym wątku. Intryga z walizką w zasadzie
znieczuliła trochę moje zniesmaczenie, ale reszta odcinka całkowicie potrafiła wkurzyć, końcówka jedynie poprawiła i dodała jakości - 3 sceny z życia ^^ Piękna scena z Rose i Charliem, jak napisał Beezqp powyżej .

Wróć do „Sezon I”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość