Z nowym wyglądem Holloway bardziej przypomina jakiegoś amanta z "Mody na sukces", niż jednego z najbardziej lubianych bohaterów "Zagubionych". Zwłaszcza z tym Colgate'owym uśmiechem.
_________________ "Widziałem ślimaka pełznącego po krawędzi brzytwy. To mój sen, mój koszmar: brnie, pełźnie i nie ginie"
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach