Forum Filmowe, Recenzje filmów, Lost: Zagubieni | U nas nie znajdziesz pirackich kopii filmów - ZERO DOWNLOADU, TYLKO DYSKUSJE!

FAQ | Szukaj | Użytkownicy | Grupy | Mapa forum | RSS | Zaproś
Rejestracja | Zaloguj
 Ogłoszenie 
Podążaj za Filmowo.net na portalach społecznościowych! Poprzez nie informujemy o nowych artykułach i aktualnościach:

Odpowiedz do tematu
Poprzedni temat :: Następny temat
Dr House
Autor Wiadomość
Cate13 
Agent Smith



Wiek: 26
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 600
Skąd: znad morza... ;D
Wysłany: 2009-01-30, 20:26   

to obejrzyj sobie koniecznie :-D w czwartki od 20 z hakiem lecą 2 odcinki od rząd jest to sezon 3 :-) polecam :-)
_________________

...See the path cut by the moon, For you to walk on, See the waves on distant shores... :P
 
 
 
Morgoth 
Nosferatu


Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 1083
Wysłany: 2009-01-30, 23:04   

Obejrzałem sobie odcinek w którym House udawał że ma nowotwór... dawno się tak nie ubawiłem :D Wszyscy są pewni że Greg umiera, wszyscy go przytulają i gdy Cuddy przytula się do House, ten ją za ... pośladek ( :D ) i z tekstem : "To małe pacnięcie dla mnie, ale wielki tyłek dla ludzkości" xD Załatwił mnie tym :D
Albo inna scena.. cała załoga załamana, nie wiedzą co dolega ich pacjentce, chcą się zacząć zajmować Housem, on się nie zgadza, ktoś mówi że ona nie przeżyje, a House "Dobra, już po niej, idziemy do domu..." xD
Uwielbiam ten serial... :D
A jakiego słodkiego tasiemca jej wyciągnął :D
_________________

The sacrifice, what Island demanded? ... I won't belive in that anymore...
 
 
B... 
Indiana Jones



Dołączyła: 14 Lis 2007
Posty: 228
Wysłany: 2009-01-30, 23:11   

wez z tym tasiemcem... :shock:

no House trzyma poziom jednak...jak malo kto :-P
ale i tak jak dla mnie za duzo w nim sie robi 'melancholijnych' momentów.
 
 
Cate13 
Agent Smith



Wiek: 26
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 600
Skąd: znad morza... ;D
Wysłany: 2009-02-01, 18:30   

B... napisał/a:
ale i tak jak dla mnie za dużo w nim się robi 'melancholijnych' momentów.


nie wydaje mi się by tak było, w tym odcinku rzeczywiście był taki nastrój ale i tak raczył nas swoimi trafnymi uwagami patrz wyżej na tekst o tyłku Cuddy :lol: House ma chwilami takie momenty ale na szczęście nie trwają długo i znów możemy się cieszyć jego tekstami :-D
a odcinek super :mrgreen: jeden z moich ulubionych :-)
_________________

...See the path cut by the moon, For you to walk on, See the waves on distant shores... :P
 
 
 
Nadare 
Agent Smith



Wiek: 24
Dołączyła: 25 Lis 2008
Posty: 558
Wysłany: 2009-02-01, 19:32   

mi się podobało jak była ta 'laska' z tikami i jak house pokazywał innym gdy zaciskał kroplówkę to babka miała taki a gdy puszczał to już nie miała i tak się bawił :D

[ Dodano: 2009-02-12, 21:36 ]
Dzisiaj w tv był fajny odcinek jak House zamiast dziecko to mówił cały czas TEN PŁÓD a potem nowotwór xD bo przez dziecko matka umierała ale potem zrobili operację na dziecku i jak House zobaczył malutkie rączki to jakby się wzruszył :P
_________________
Have no fear, Vlad is here.
 
 
Cate13 
Agent Smith



Wiek: 26
Dołączyła: 07 Lip 2008
Posty: 600
Skąd: znad morza... ;D
Wysłany: 2009-02-20, 10:57   

też mi się podobał ten odcinek z tą fotograf, która była w ciąży i za wszelką cenę chciała ją zachować. Fajny był właśnie ten moment jak zobaczył te raczki dziecka i się na to gapił a jak Cuddy go przywołała do rzeczywistości to powiedział: przypomniałem sobie, że miałem nagrać Obcego :-D ten z tikami też pamiętam - ta laska to chyba była ta modelka co upadła na pokazie i okazało się , że jest obojniakiem. Ciekawe przypadki tam wymyślają :-D ten co był wczoraj w tv - pierwszy, który leciał - tez był dobry - jak House dał Wilsonowi bilety do teatru a on poszedł z Cuddy i Greg zrobił się trochę zazdrosny i wysłał mu kwiaty niby od niej :-D uwielbiam jak sobie dogryzają i w ogóle ich dialogi są super :-)
_________________

...See the path cut by the moon, For you to walk on, See the waves on distant shores... :P
 
 
 
fourth 
Terminator



Wiek: 21
Dołączył: 12 Lut 2009
Posty: 93
Skąd: Gdynia
Wysłany: 2009-02-20, 19:15   

Świetny jest też odcinek w którym akcja dzieje się w samolocie i House każe ludziom mówić takie rzeczy aby przypominali jego pracowników. Bardzo podobało mi się taż jak Wilson ukradł, a właściwie porwał Housowi gitarę :mrgreen:
Ale w każdym odcinku trafia się coś (zazwyczaj tekst lub akcja House'a) która bardzo mnie rozbawi.
_________________
 
 
Morgoth 
Nosferatu


Dołączył: 27 Gru 2007
Posty: 1083
Wysłany: 2009-02-21, 00:31   

fourth napisał/a:
Świetny jest też odcinek w którym akcja dzieje się w samolocie

Taaak! niedawno leciał w tv... rewelacja :D odcinek niezapomniany :D
House w tym odcinku po prostu wymiatał... Jak ktoś nie oglądał to go w skrócie ... streszczę :D (pominę początek bo nie widziałem xD)
House i Cuddy wylądowali w samolocie, który leciał nad Arktyką (było bliżej :D ) W samolocie tym pewien Koreańczyk zaczął... wymiotować, dostał drgawek, wyskoczyła mu wysypka itp itd... oczywiście reszta pasażerów nie była tym zadowolona... Po jakimś czasie u kolejnych osób pojawiały się te same objawy. Oczywiście House zabawił się w detektywa i szukał winowajcy - jakiejś bakterii czy wirusa :D Coś pobadał, pobadał...i zebrał sobię ekipę na wzór tej ze szpitala - dziecko, mężczyznę i kobietę. Do dziecka powiedział że ma się na wszystko zgadzać, facet miał nic nie rozumieć ( nie znał języka, więc się nadawał :D ) a kobita krytykować. House zaczął wypisywać na tablicy(jak zawsze) te wszystkie objawy i próbował, "rozmawiając" ze swoimi pomocnikami wpaść na to co wywołało tą epidemię. Oczywiście jego drużyna sprawowała się znakomicie - dziecko potakiwało, facet ze zdziwieniem pytał się o co chodzi, a kobita... narzekała ^^
Po skończonej analizie na tablicy House zagadał do Cuddy: "Dobrzy są... weź ich CV" xD Załatwił mnie tym tekstem :D Było ich od groma... ale nie spamiętałem ^^ tak czy inaczej... odcinek był najlepszym ze wszystkich które widziałem... :D Oczywiście na tym akcja się nie zakończyła... ale... późno jest :D
_________________

The sacrifice, what Island demanded? ... I won't belive in that anymore...
 
 
'Sqrpy 
Forrest Gump


Dołączył: 04 Mar 2009
Posty: 2
Wysłany: 2009-03-04, 17:54   

Obejrzałem 5 sezonów w niecałe 3 tyg. Serial jest nieziemski, finał 4 sezonu > all. Żarty House'a, a w dalszych sezonach Tauba i Kutnera [zwłaszcza 16 odc. 5 sezonu] rządzą. :mrgreen: Polecam serial, dopiero w dalszych sezonach akcja się rozkręca na maxa i wtedy to dopiero jest serial godny polecenia, do 3 sezonu raczej same aspekty medyczne.
 
 
weird0ther 
Tyler Durden



Wiek: 21
Dołączyła: 21 Cze 2009
Posty: 459
Wysłany: 2010-03-19, 00:34   
   Opis: I am Jack's inflamed sense of rejection...


Rozumiem fenomen tego serialu. Tak naprawdę serial nie jest dobry, a postać w którą wcielił się Hugh Laurie. Diabelsko inteligenty facet, odurzony maniakalnymi wizjami, nafaszerowany cynizmem, cięta ripostą, zmęczony resztkami dnia... To ktoś, kim 90% chciałoby być, a nawet jeśli nie, to widzi którąś z tych cech głęboko w sobie, lub też chce widzieć. Nie ukrywajmy, postać Housa jest genialna, być może najlepsza jaką kiedykolwiek i ktokolwiek wykreował. Postać jest wieloaspektowa i zagmatwana, odkrywamy ją w każdym sezonie, w 6 chyba najbardziej... House otwiera nam głowy na pewne sprawy z życia codziennego i ubiera w słowa jakich my chcielibyśmy użyć, aby to opisać, przy okazji wzrusza, rozśmiesza, czasem zawstydza i często szokuje, czego chcieć więcej ? Coś, lub ktoś kto nie istnieje zawsze najbardziej pociąga, rozbudza wyobraźnię. Takiego Wilsona, Cuddy, czy Formana spotkasz co entego na ulicy, a takiego Housa ? Właśnie... czyli fascynacja niemożliwością.

Drugoplanowe postacie są dobre, ale istnieje zbyt duży kontrast między nimi, a samym Housem, przez co wydają się zwykłe i szare, a paleta barw ich blednie, przy palecie Housa. Sam jednak serial jest przewidywalny, a każdy odcinek skonstruowany tak samo z wyjątkami. Jestem fanką tego serialu, ale po 6x01, który był czymś tak genialnym, że żadne słowa nie są w stanie tego opisać, spodziewałam się czegoś więcej. Między skomplikowanymi zagadkami, metaforami i problemami, mamy wciąż ten sam koncept odcinka...trochę mnie już to nudzi. Kto widział 6x01 myślę, że poniekąd to rozumie... Nie mogli też pociągnąć tego wątku z psychiatrykiem, bo wtedy House musiałby się chociaż częściowo zmienić, a to zrujnowano by i zmieniło cały serial...
_________________
Gość, zapraszam Cię na : www.michaelemerson.pl
 
 
baranina 
Vincent Vega


Dołączył: 15 Wrz 2011
Posty: 16
Wysłany: 2011-09-28, 19:29   

Najlepszy był i tak tylko 1 i 2 sezon... reszta wg. mnie kiepska.
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Template created by Gozda :: Template theme based on warezfactory.info


Szukaj na forum:


Polecamy: Zlewozmywaki granitowe | Meble kuchenne | Zlewozmywaki | Zlewozmywaki narożne | gry flash | Michael Emerson | chwilówki | pożyczki chwilówki